
"Za wszelką cenę", ekranizacja powieści Harlana Cobena, od prawie trzech tygodni (!) jest jedynką Netfliksa w Polsce. Polacy oglądają serial z gwiazdami "Avatara" i "Rozdzielenia" na potęgę, ale w rzeczywistości to mocna serialowa średniawka. Lubicie twórczość amerykańskiego króla thrillerów i szukacie czegoś znacznie lepszego? Włączcie "Niewinnego".
"Za wszelką cenę" ("I Will Find You") rozbiło bank. Niedawno "Variety" informowało, że w ciągu zaledwie czterech dni od premiery 18 czerwca "nowy Coben" zgromadził aż 24 miliony wyświetleń, stając się największym serialowym debiutem na Netfliksie w tym roku. Po 20 dniach od debiutu thriller na podstawie powieści Harlana Cobena wciąż zajmuje pierwsze miejsce w globalnym zestawieniu TOP 10 giganta streamingu. Nie schodzi też ze szczytu topki w Polsce.
Głównym bohaterem jest David Burroughs (Sam Worthington z serii "Avatar" Jamesa Camerona), który został skazany na dożywocie za morderstwo własnego syna pięć lat temu. Mężczyzna od początku twierdzi, że jest niewinny. Gdy odwiedza go szwagierka Rachel (Britt Lower z "Rozdzielenia") i przedstawia dowody sugerujące, że jego dziecko może nadal żyć, David odkrywa sieć kłamstw i intryg. Ucieka z więzienia i rozpoczyna własne śledztwo, aby odnaleźć syna.
"Za wszelką cenę" to już 13. serial Netfliksa na podstawie książki Cobena, bestsellerowego autora thrillerów i powieści kryminalnych. Od momentu podpisania przez Amerykanina wielomilionowego kontraktu z platformą, niemal każda kolejna premiera (m.in. polskie "W głębi lasu", które doczeka się również brytyjskiej wersji) – z miejsca melduje się w globalnym TOP 10. W naTemat wyjaśnialiśmy, na czym polega ten fenomen.
"Za wszelką cenę" rozczarowuje. Lepszy na podstawie książki Harlana Cobena jest "Niewinny"
"Cobeny" są hitami, mimo że większość z nich ma mieszane recenzje krytyków i opinie widzów. Podobnie jest z "Za wszelką cenę", które na Rotten Tomatoes ma 61 procent pozytywnych ocen od krytyków i 62 procent od widzów. Z kolei ocena Polaków na Filmwebie to 6,7/10, a na zagranicznym IMDb – 7,2/10.
Jest jednak na Netfliksie serial Cobena, który bije konkurencję na głowę i powszechnie uchodzi za najlepszą ekranizację jego twórczości. Mowa o hiszpańskim "Niewinnym" z 2021 roku, będącym adaptacją powieści z 2005 roku. Na Rotten Tomatoes ma 100 procent (!) pozytywnych not od krytyków (na podstawie siedmiu recenzji) oraz 78 procent od widzów. Na Filmwebie oceniono go na 7,4/10, a na IMDb – na 7,8/10.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
O czym jest "Niewinny"? Pewnego wieczoru Mat (Mario Casas) chciał przerwać bójkę, ale przez przypadek zabił człowieka. Po dziewięciu latach próbuje zacząć życie na nowo u boku swojej żony, Olivii (Aura Garrido). Wszystko idzie dobrze, ale – jak to u Cobena bywa – do czasu. Gdy Mat otrzymuje niepokojące połączenie z telefonu przebywającej w podróży służbowej Olivii, rozpoczyna szaleńczy wyścig z czasem. Nie pomaga mu fakt, że jego niewinność po raz kolejny zostaje zakwestionowana – tym razem przez Lorenę (Alexandra Jiménez), policjantkę badającą sprawę zaskakującego samobójstwa.
"Hiszpański serial 'Niewinny' doceniany jest przede wszystkim za to, że przez cały seans widzowie bez chwili oddechu muszą siedzieć jak na szpilkach oraz za wielowymiarowość bohaterów. Krytykuje się go natomiast za nadmierną brutalność, m.in. w pokazywaniu kadrów z sekcji zwłok" – pisała w naTemat Maja Mikołajczyk.
A Łukasz Grzegorczyk chwalił w swojej recenzji: "'Niewinny' to pozycja obowiązkowa dla fanów zagadkowych produkcji z mroczną otoczką. No i oczywiście miłośników Cobena. Wiele osób doceni nie tylko fabułę, ale też sposób realizacji, bo serial po prostu nie jest oczywisty".
"Niewinny" z 2021 roku liczy osiem odcinków i warto przypomnieć sobie tę hiszpańską perełkę na podstawie książki Cobena. Zwłaszcza jeśli "Za wszelkę cenę" was zawiodło.




