Pierwszy film ze świata "Gry o tron" brzmi epicko. Liczę, że będzie drugą "Diuną"
O czym będzie pierwszy film z uniwersum "Gry o tron" George'a R.R. Martina? Fot. materiał prasowy

Ekranowe uniwersum George'a R.R. Martina nie skończy się na "Rodzie smoka" i "Rycerzu Siedmiu Królestw". Warner Bros. właśnie pracuje nad ambitnym filmem poświęconym jednej z najważniejszych postaci w historii Westeros. Smoków tam z pewnością nie zabraknie. Ba, będą znacznie większe od telewizyjnej Vhagar. Jedno nazwisko daje nadzieję na powtórkę z sukcesu Duncana Wysokiego i jego giermka Jaja.

REKLAMA

Proza George'a R.R. Martina, autora "Pieśni lodu i ognia", zawładnęła telewizją. Po przełomowych pierwszych sezonach "Gry o tron", nieustannie wywołującym burze "Rodzie smoka" i kameralnym, ale znakomitym "Rycerzu Siedmiu Królestw", twórczość amerykańskiego fantasty zmieni format i spróbuje swoich sił na dużym ekranie. Pierwszy film z uniwersum dark fantasy, które czerpało inspiracje m.in. z Wojny Dwóch Róż i Rzezi w Glencoe, ma wielki potencjał, ale wiąże się też z dużym ryzykiem.

To, co Warner Bros. planuje uczynić z "Pieśnią lodu i ognia", może osiągnąć skalę "Diuny" Denisa Villeneuve'a, tym bardziej że wycinek historii Westeros, zgodnie z którym wytwórnia zamierza poprowadzić fabułę, już na kartach książek Martina jest widowiskowy. Twórcy nie podzielili się z widzami wieloma szczegółami dotyczącymi nadchodzącego projektu, jednak wstępne – dość oszczędne – informacje pozwalają nam ocenić, czy pierwszego filmu z uniwersum "Gry o tron" warto wypatrywać na horyzoncie.

Pierwszy film z uniwersum "Gry o tron". Szykujcie się na podbój Westeros razem ze świetnym scenarzystą

Podczas CinemaConu – kwietniowego wydarzenia branżowego w Las Vegas – Warner Bros. zaprezentował program na 2027 rok i późniejsze lata, w którym obok "Batmana 2" Matta Reevesa i "Władcy Pierścieni: Polowania na Golluma" Andy'ego Serkisa pojawił się film "Game of Thrones: Aegon’s Conquest" (polskie tłumaczenie: "Gra o tron: Podbój Aegona"). Pełnometrażowa produkcja ze świata "Pieśni lodu i ognia" będzie poświęcona pierwszemu zasiadającemu na Żelaznym Tronie królowi, który zjednoczył sześć z Siedmiu Królestw kontynentu Westeros. Chodzi o Aegona Zdobywcę (skojarzenia z Wilhelmem Zdobywcą nie są tutaj przypadkowe).

Dalsza część artykułu poniżej.

W filmie zobaczymy, jak Aegon I Targaryen ujeżdża Baleriona – potężnego smoka, który pamiętał czasy Starej Valyrii i którego cień potrafił przykryć całe miasto. Na ekranie powinniśmy ujrzeć również siostry władcy (i jednocześnie jego żony) – Visenyę i Rhaenys.

Warner Bros. nie poinformował jeszcze, kto stanie za kamerą filmu o dynastii Targaryenów. Wiemy natomiast, że scenariusz do niego napisze Beau Willimon, który zdobył nominację do Oscara za "Idy marcowe" George'a Clooneya i pracował nad serialami "House of Cards" oraz "Andor". Po amerykańskim dramaturgu możemy spodziewać się złożonych portretów postaci i politycznych intryg. W przeszłości udowodnił, że jego pomysły są zdolne podnieść widzom ciśnienie.