George R.R. Martin wraca po miesiącach ciszy. Nie o "Wichry zimy" trzeba się martwić
George R.R. Martin przerwał milczenie. Jego najnowszy wpis nie dotyczy "Wichrów zimy". Fot. Shutterstock; kadr z serialu "Gra o tron". Montaż: naTemat

George R.R. Martin nadal pracuje nad "Wichrami zimy", czyli szóstym tomem sagi fantasy "Pieśń lodu i ognia". Czytelnicy amerykańskiego fantasty od dłuższego czasu się niecierpliwią. Część z nich miała pewną teorię, która mogła być dobrym znakiem dla kontynuacji historii Westeros. Autor nareszcie zamieścił na swoim blogu nowy wpis, który okazał się dla wielu jego wielbicieli wyjątkowo smutny.

REKLAMA

George R.R. Martin nie zdążył dokończyć sagi "Pieśń lodu i ognia" przed finałem serialu "Gra o tron". Nawet gdyby głośne "Wichry zimy" ukazały się w trakcie emisji ósmego sezonu adaptacji HBO, to i tak nie stanowiłyby one zwieńczenia losów Jona Snowa i Daenerys Targaryen. Siódmy i zarazem ostatni tom cyklu jego pióra ma nosić tytuł "Sen o wiośnie", ale o jego wydaniu możemy jeszcze długo pomarzyć.

Pisarz pierwszy raz zapowiedział "Wichry zimy" w czerwcu 2010 roku, jeszcze przed ukończeniem "Tańca ze smokami". Miłośnicy jego prozy spodziewali się, że książka trafi na półki sklepowe w okolicy premiery ostatniej odsłony "Gry o tron", ale tak się nie stało. Od 16 lat wciąż wypatrują na horyzoncie oficjalnej daty wydania powieści. Martin niejednokrotnie sygnalizował im, na jakim jest etapie prac nad przedostatnim tomem "Pieśni lodu i ognia". Część fanów zauważyła, że autor od pewnego czasu milczał na stronie Not a Blog, co jednych zaniepokoiło, a w innych na nowo obudziło nadzieję.

George R.R. Martin milczał, a fani uważali to za dobry znak. Są jednak ważniejsze rzeczy od "Wichrów zimy"

"Minęło trochę czasu, wiem. Mój ostatni wpis na blogu pojawił się 19 lutego. Kolejne wpisy były autorstwa moich świetnych pomocników" – napisał George R.R. Martin w poście opublikowanym na Not a Blog w poniedziałek (3 sierpnia).

Działo się tak wiele, że aż przytłaczało. Wydarzyło się kilka wspaniałych, ekscytujących rzeczy. Spełniły się marzenia. Ale były też koszmary. Straciłem przyjaciół. Zmagałem się ze smutkiem i depresją. Najgorsze może dopiero nadejść. Skończyłem 77 lat we wrześniu zeszłego roku i powiem wam: starzenie się nie jest przyjemne. Ale były też niesamowite chwile.

George R.R. Martin

wpis z 3 sierpnia na stronie Not a Blog

Dalsza część artykułu poniżej.

Martin podkreślił, że "chyba tak wygląda życie". "Tyle mam do napisania... Postaram się nadrobić zaległości, a moi asystenci mi w tym pomogą" – zapowiedział fantasta, zaznaczając, że jednym z najważniejszych momentów w tym roku było zdobycie przez serial "Rycerz Siedmiu Królestw" aż dziewięciu nominacji do nagród Emmy (uznawanych za telewizyjne Oscary).

Część fanów George'a R.R. Martina spodziewała się, że długie milczenie pisarza wiąże się z kontynuacją jego prac nad "Wichrami zimy". Niektórzy mogli się w ogóle nie spodziewać, że brak odzewu na stronie Not a Blog ma związek ze złym samopoczuciem ich idola. Sporo czytelników wywiera nacisk na Martina, by wreszcie wydał szósty tom "Pieśni lodu i ognia" – a taka presja bywa prostą drogą do wypalenia zawodowego. Trzeba jednak pamiętać, że zdrowie ma zawsze pierwszeństwo – jeśli jego poprawa ma oznaczać kolejną przerwę w pisaniu "Wichrów zimy", to tak musi być.