On zagra Lockharta w serialu "Harry Potter". Lepszego wyboru nie mogło być
Nicholas Hoult zagra Gilderoya Lockharta w 2. sezonie "Harry'ego Pottera". Będzie lepszy od Kennetha Branagha? Fot. materiał prasowy

Zdjęcia do drugiego sezonu "Harry'ego Pottera" ruszą już w sierpniu tego roku. HBO właśnie pochwaliło się, kto dołączył do obsady "Komnaty Tajemnic". Kenneth Branagh jako Gilderoy Lockhart zawiesił poprzeczkę wysoko, ale aktor, któremu powierzono kreację czarodzieja-celebryty w serialu HBO, zna się na komedii jak mało kto.

REKLAMA

Serial "Harry Potter" obejrzymy w Boże Narodzenie 2026 na kanale HBO i w serwisie streamingowym HBO Max. Nowa adaptacja bestsellerowej serii J.K. Rowling, która swoimi transfobicznymi wypowiedziami zraziła do siebie wielu fanów, ma być wierniejsza oryginałowi niż filmy. W roli "chłopca, który przeżył" zamiast Daniela Radcliffe'a zobaczymy szkockiego aktora Dominica McLaughlina. Jego przyjaciółmi, Hermioną Granger i Ronem Weasleyem, zostaną zaś Arabella Stanton i Alastair Stout.

Drugi sezon reboota dostał zielone światło, jeszcze zanim ukazał się premierowy odcinek odsłony odpowiadającej "Kamieniowi Filozoficznemu". Zgodnie z zagranicznymi doniesieniami plan zdjęciowy do "Komnaty Tajemnic" ma wystartować w sierpniu tego roku i zakończyć się najpóźniej w maju 2027 roku. Showrunnerka Francesca Gardiner dalej prowadzi casting do serialu i już szuka aktorów pasujących do postaci z drugiego tomu serii. Właśnie ogłoszono, kto będzie nowym nauczycielem obrony przed czarną magią.

Nicholas Hoult jako Gilderoy Lockhart w 2. sezonie "Harry'ego Pottera". To bardzo dobry wybór

Jak ustalił amerykański tygodnik rozrywkowy "Variety", Nicholas Hoult zagra Gilderoya Lockharta w drugim sezonie serialu "Harry Potter". Chodzi o czarodzieja-celebrytę, który na drugim roku nauki protagonisty w Hogwarcie objął stanowisko nauczyciela obrony przed czarną magią (po Kwiryniuszu Quirrellu). Idol wielu mam był kawalerem Orderu Merlina Trzeciej Klasy i pięciokrotnym laureatem nagrody Najbardziej Czarującego Uśmiechu tygodnika "Czarownica". Zyskał uznanie w świecie magii, ponieważ podstępnie przypisywał sobie pomysły innych uzdolnionych magów.

Dalsza część artykułu poniżej.

W postać tę wcielił się wcześniej Kenneth Branagh – ikona brytyjskiego teatru, która swoją misję artystyczną wiązała z popularyzowaniem twórczości Williama Szekspira. – Sztuki te nigdy nie są w pełni żywe na papierze – mówił reżyser nagrodzonego Oscarem "Belfastu". Jego występ w "Harrym Potterze" będzie trudno przebić, choć nowy odtwórca Gilderoya Lockharta ma szansę stworzyć szalony portret kultowego antagonisty.

Nicholas Hoult w serialu "Wielka"
Nicholas Hoult w serialu "Wielka". Fot. materiał prasowy

Nicholas Hoult gra przed kamerą od dziecka. Przełomową rolą okazał się dla niego Marcus z komediodramatu "Był sobie chłopiec" Paula i Chrisa Weitzów, w którym jako 11-latek wystąpił u boku Hugh Granta ("Notting Hill") i Toni Collette ("Mała miss"). Później stał się jedną z twarzy kontrowersyjnego serialu młodzieżowego "Kumple", który stał się nieoczekiwanym fenomenem w telewizji.

W jego filmografii znajdziemy mnóstwo ról, w których Hoult błyszczał jako aktor komediowy. Był hedonistycznym i aroganckim Piotrem III Romanow w serialu "Wielka" Tony'ego McNamary, w komedii grozy "Renfield" Chrisa McKaya grał chowańca Drakuli, któremu bardzo zależało na odcięciu się od toksycznego "pracodawcy" (dla tej roli jadł robaki na planie), a w "Supermanie" James Gunna stał się Lexem Luthorem – bezwzględnym, lecz absurdalnym w swym zachowaniu arcywrogiem tytułowego bohatera z Kryptonu.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Jak dobrze znasz świat czarodziejów z "Harry'ego Pottera"?

logo
Quiz

1 / 20 Prawo, które chroniło czarodziejów przed mugolami i ukrywało ich przed niemagicznym światem, nazywało się...

Fot. materiał prasowy

Znając talent brytyjskiego aktora i jego zamiłowanie do kampu, nowa interpretacja Gilderoya Lockharta może być jeszcze bardziej ekscentryczna od tej, którą widzieliśmy w "Harrym Potterze i Komnacie Tajemnic" Chrisa Columbusa. Rodzimi fani, których do serii przyciągnęły polskie wydania "Harry'ego Pottera", nie powinni się zawieść.