Nick i Charlie w Heartstopper
Netfix ujawnił datę premiery finału historii Nicka i Charliego Fot. Netflix

Netflix oficjalnie zamyka jedną z najbardziej ukochanych historii młodzieżowych ostatnich lat. Finał "Heartstoppera" nie będzie miał formy czwartego sezonu, a zamiast tego widzowie dostaną pełnometrażowy film, który domknie losy Nicka i Charliego. Gigant streamingu w końcu ujawnił datę premiery.

REKLAMA

Premiera filmu "Heartstopper Forever" została wyznaczona na 17 lipca na Netfliksie. Film ma być emocjonalnym pożegnaniem z bohaterami uroczego, brytyjskiego serialu LGBTQ+, który od 2022 roku rozkochał w sobie widzów na świecie i doczekał się trzech sezonów. Za scenariusz ponownie odpowiada Alice Oseman, autorka oryginalnych komiksów, na których oparto serial, a za kamerą stanie Paul "Wash" Westmoreland ("Motyl Still Alice").

O czym będzie film "Heartstopper Forever"? Pożegnamy Nicka i Charliego

Fabuła romantycznego filmu skupi się na kolejnym etapie relacji głównych bohaterów. Nick (Kit Connor) przygotowuje się do wyjazdu na studia, podczas gdy Charlie (Joe Locke) zaczyna odnajdywać własną niezależność w szkole. Para, która do tej pory była nierozłączna, stanie przed wyzwaniem związku na odległość, a wraz z nim pojawią się wątpliwości i największa próba ich relacji.

"Tymczasem ich przyjaciele również mierzą się z wzlotami i upadkami miłości oraz przyjaźni, stawiając czoła słodko-gorzkim wyzwaniom dorastania i dalszego życia. Czy pierwsza miłość naprawdę może trwać wiecznie?" – zapowiada Netflix.

Sama Oseman podkreślała wcześniej na stronie Netflix Tudum, że finałowa historia o Nicku i Charliem będzie miała bardziej refleksyjny charakter: "Film będzie opowieścią o czasie, pamięci, miłości i bólu, o zmieniających się porach roku, o końcach i początkach – oraz o tym, co zawsze było sercem 'Heartstoppera': o zwykłej magii naszej codzienności".

W obsadzie, obok Connora i Locke’a, powrócą także m.in. William Gao, Yasmin Finney, Corinna Brown, Kizzy Edgell, Tobie Donovan, Jenny Walser, Rhea Norwood oraz Leila Khan.

Dalsza część artykułu poniżej.

"Heartstopper" bez Olivii Colman. Laureatka Oscara zostanie zastąpiona

Fani nie mogą się już doczekać filmu "Hearstopper", który – jak pisała w naTemat Zuzanna Tomaszewicz: "Jest dla wielu młodych osób ze społeczności LGBTQ+ niezwykle ważnym serialem. Hit serwisu streamingowego Netflix z gatunku young adult może pochwalić się obcą dla wielu produkcji inkluzywnością, obrazującą faktyczne problemy, z jakimi zmagają się nastoletni geje, lesbijki, osoby transpłciowe, biseksualne, aseksualne oraz niebinarne".

Jednak w obsadzie zabraknie ważnej aktorki. Do roli Sarah Nelson, matki Nicka, nie powróci Olivia Colman, zdobywczyni Oscara za pierwszoplanową kreację w "Faworycie". Według wcześniejszych pogłosek niektóre wątki powiązane z matką Nicka miała przejąć w przyszłości jego ciotka Diane, którą odgrywała Hayley Atwell ("Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie"). Takie zmiany zaszły już częściowo w trzeciej odsłonie serialu, w której Colman również zabrakło w obsadzie.

"Heartstopper Forever" nie może się jednak obyć bez matki Nicka, dlatego w Sarah wcieli się inna aktorka. – Niestety Olivia Colman nie mogła dołączyć do nas na planie filmowym, dlatego podjęliśmy bardzo trudną decyzję o recastingu – wyjaśniła Oseman, cytowana przez Tudum. Colman zastąpi angielska aktorka Anna Maxwell Martin, którą widzowie mogą kojarzyć z seriali "Ludwig", "Śmierć w Pemberley" oraz "Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki".