dr Robby w The Pitt
2. sezon "The Pitt" właśnie się skończył Fot. Kadr z "The Pitt"

2. sezon "The Pitt" dobiegł końca, a wraz z nim kariera dr Samiry Mohan na oddziale ratunkowym szpitala w Pittsburghu. Choć informacja o odejściu Supriyi Ganesh wcześniej zaskoczyła i wkurzyła wielu widzów, dopiero finał przyniósł jej właściwe pożegnanie. Jak wyglądało? Niektórzy mogli być zaskoczeni.

REKLAMA

Finałowy, 15. odcinek 2 sezonu "The Pitt" trafił w piątek na HBO i – zgodnie z przewidywaniami, bo w końcu mówimy o jednym z najbardziej stresujących seriali we współczesnej telewizji – nie był łatwą przeprawą dla widzów.

Twórcy zamknęli część wieloodcinkowych historii rozgrywających się w Pittsburgh Trauma Medical Center, ale jednocześnie zostawili kilka kluczowych wątków otwartych, przygotowując grunt pod zapowiedziany już 3. sezon (jak ujawniło "The Variety", zdjęcia rozpoczną się już w czerwcu tego roku).

Doktor Mohan odchodzi z "The Pitt". W finale pożegnaliśmy Supriyę Ganesh

Jednym z najmocniejszych momentów finału "The Pitt" było pożegnanie z dr Samirą Mohan, która nie pojawi się w 3. sezonie. Postać grana przez Supriyę Ganesh przez cały sezon mierzyła się z narastającymi problemami – zarówno zawodowymi, jak i osobistymi. Konflikt z matką oraz presja w pracy doprowadziły ją w końcu do ataku paniki, który ujawnił, jak bardzo jest przeciążona i stał się punktem zwrotnym w jej życiu.

logo
Fot. Kadr z "The Pitt"

W jednej z ważniejszych scen dr Michael "Robby" Robinavitch (Noah Wyle) próbuje jeszcze raz dotrzeć do Samiry, sugerując jej, że mogłaby rozważyć specjalizację z geriatrii, choć bohaterka wcale nie jest do tego przekonana. W rozmowie na podjeździe dla karetek mówi do niej spokojnie: "Wiem, że życie potrafi być trudne, zwłaszcza kiedy nie układa się tak, jak się tego spodziewałaś", po czym sam przyznaje, że jego własna droga również nie wygląda tak, jak planował.

Mohan początkowo nie reaguje na te słowa, ale chwilę później odpowiada krótko: "Nigdy nie jest za późno". Przeprasza też Robby'ego, za to że sprawy prywatne wpłynęły na jej pracę i życzy mu powodzenia przed wyjazdem na urlop naukowy (choć – jak pokazał finał – wcale nie wiadomo, czy Robbie się na niego zdecyduje).

Na koniec Samira dodaje jeszcze pół żartem, pół serio: "Potrzebujemy cię tutaj, nawet jeśli czasem potrafisz być d*pkiem". – Powodzenia – rzuca. – Tobie też – odpowiada Robby, po czym wraca na oddział.

Dalsza część artykułu poniżej.

Odejście Mohan nie jest więc spektakularne, nie ma dramatycznego "odchodzę na zawsze" ani żadnych deklaracji, czego mogli oczekiwać niektórzy widzowie. Jest bardziej... życiowe. Po dyżurze bohaterka dołącza jeszcze do koleżanek i kolegów na dachu szpitalu, gdzie wspólnie oglądają fajerwerki. To symboliczne zamknięcie pewnego etapu, bo jedno jest pewne: w 3. sezonie "The Pitt" Samiry już nie zobaczymy.

Z "The Pitt" mogą odejść kolejni bohaterowie

Dr Mohan była jedną z najbardziej lubianych postaci w "The Pitt", więc skąd jej odejście? Jest podyktowane wyłącznie fabułą. – Oddziały ratunkowe mają dużą rotację personelu. Staramy się wprowadzać nowe postacie albo awansować te już obecne, żeby utrzymać świeżość historii, ale oczywiście Supriya była ogromną częścią naszego serialu od samego początku – mówił wcześniej Wyle podczas panelu na PaleyFest w Los Angeles.

Powiedział też coś, co nie spodoba sie fanom. – To będzie się zdarzać w każdym sezonie tego serialu, bo jako scenarzyści musimy realistycznie podchodzić do tego, ile czasu mija i jak długo dana grupa bohaterów może pozostać razem – wyjawił aktor, który wciela się w doktora Robinavitcha.

W podobnym tonie brzmiał showrunner serialu R. Scott Gemmill. – To po prostu natura tego serialu. Niestety, tak działa zawód lekarza – przychodzisz, uczysz się i odchodzisz. Chcemy być wobec tego procesu jak najbardziej uczciwi. Obsada będzie się zmieniać, ale to także świetna platforma startowa dla aktorów – dodał, co oznacza, że widzów czekają kolejne pożegnania.