Weronika Rosati
Weronika Rosati wyjawiła, jak jej córka czuje się czasem w Polsce Fot. YouTube / MamaDu

Weronika Rosati jest mamą 8-letniej Elizabeth, którą wychowuje samodzielnie w Los Angeles. Mówiąc o córce w podcaście "Bliżej. Czule o rodzicielstwie", aktorce załamał się głos. Wyjawiła, jak czasami czuje się jej córka w Polsce. – To bardzo niebezpieczne – przyznała 42-latka.

REKLAMA

Weronika Rosati jest gościnią najnowszego odcinka podcastu MamaDu "Bliżej. Czule o rodzicielstwie". Aktorka mieszka w Los Angeles razem ze swoją ośmioletnią córką Elizabeth, gdzie rozwija karierę jako aktorka i producentka. 42-latka samotnie wychowuje dziecko.

W rozmowie z Natalią Hołownią i Martyną Wyrzykowską gwiazda "Pitbulla" podkreśliła, jak ogromne znaczenie ma dla dziecka stabilność oraz codzienna rutyna. Zdaniem aktorki sądy, które wymagają od niej regularnych wizyt w związku z relacjami z ojcem Elizabeth, nie zawsze biorą to pod uwagę.

– Najgorsze, co można dziecku zrobić, to rozwalić ten system i rozwalić to poukładane życie, które matka wypruła sobie flaki, żeby poukładać, i żeby ten deficyt nie był taki odczuwalny – powiedziała wprost Rosati.

Weronika Rosati wzruszyła się w podcaście. "To jest bardzo niebezpieczne"

W rozmowie nie zabrakło emocjonalnych momentów. Rosati przyznała, że zauważyła w Polsce – co "jest trochę przerażające" – że "dziecko, które ma osiem lat, lub więcej, lub trochę mniej, tak naprawdę nie jest traktowane jako mały człowiek, który ma swoje potrzeby, swoje zdanie, tylko jest bezwolne i za nie trzeba decydować".

– To jest bardzo niebezpieczne. Ja uważam, że to może zwichnąć psychikę dziecka na całe życie – stwierdziła aktorka. Podkreśliła, że sama przeprowadza szczere rozmowy z córką, która "naprawdę dużo rozumie".

– Dziecko, jak się z nim rozmawia i się je traktuje poważnie, to bardzo dużo rozumie. To jest drażliwy temat dla mnie (...), ale wydaje mi się, że trochę w sądach tego brakuje. Takiego właśnie patrzenia nie schematycznie, jak powinny niektóre rzeczy wyglądać, tylko indywidualnie na każdą sytuację. I traktować to dziecko też jako partnera do rozmowy, jako małego człowieka, który też ma prawo mieć swoje zdanie. (...) A nie jako bezwolna zabawka, która nie ma prawa głosu – mówiła.

– Czy słyszalaś coś podobnego od Eli? Ona Ci o tym powiedziała, że nie czuje się w jakimś momencie tak traktowana? – zapytała wówczas Martyna Wyrzykowska. – Mamy takie sytuacje, zwłaszcza jak jesteśmy w Polsce teraz dużo – odpowiedziała szczerze Weronika Rosati, po czym załamał się jej głos.

Aktorka musiała na chwilę przerwać, po czym wyraźnie wzruszona powiedziała: "Ela zawsze mówi 'take a deep breath, mommy' ("weź głęboki oddech, mamusiu")". Idąc za radą córki, Rosati głęboko odetchnęła i wróciła do rozmowy.

Weronika Rosati o samodzielnym wychowywaniu córki w Los Angeles

Rosati wyjawiła również w podcaście, że dziecko jest dla niej najważniejsze. – Odkąd moja córka się urodziła, to nawet jak ktokolwiek krytykuje mój wygląd czy mówi coś złośliwego, to naprawdę to wszystko w ogóle nie ma znaczenia. Moim jedynym zadaniem jest być jak najlepszą mamą dla niej, jaką potrafię – wyznała.

Dalsza część artykułu poniżej.

W rozmowie z Natalią Hołownią i Martyną Wyrzykowską Rosati rozprawiła się też z mitem wysokich zarobków w branży filmowej, podkreślając, że nawet znane nazwiska nie zawsze idą w parze z dużymi pieniędzmi. Choć zdaje sobie sprawę, że publikowanie wizerunku córki w mediach społecznościowych mogłoby przynieść jej dodatkowe dochody, to świadomie z tego rezygnuje. Chce jak najdłużej chronić prywatność Elizabeth.

A jak życie w Los Angeles wygląda od strony finansowej? Rosati przyznała, że choć stara się zapewnić córce jak najlepsze warunki, nie zawsze może pozwolić sobie na wszystko. – Wychowując córkę samodzielnie, musiałam bardzo odłożyć sprawy zawodowe na bok i one po prostu zeszły na drugi plan. To było dla mnie zrozumiałe – wyjaśniła aktorka.

Nowy odcinek podcastu "Bliżej: Czule o rodzicielstwie" z Weroniką Rosati jest już dostępny na YouTubie, Spotify, Apple Podcasts oraz na mamadu.pl.