Mandalorian i Grodu
Din Djarin i Grogu powracają Fot. materiały prasowe

Do sieci trafiły już pierwsze reakcje po pokazach prasowych filmu "Mandalorian i Grogu". To pierwsza kinowa odsłona "Star Wars" od niesławnej premiery "Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie" i jednocześnie kontynuacja hitowego serialu Disney+. Opinie są na razie mocno podzielone, chociaż dziennikarze są zgodni co do jednego: Baby Yoda jest przeuroczy.

REKLAMA

"Po upadku Imperium Galaktycznego, w czasie gdy pozostali imperialni watażkowie nadal zagrażają galaktyce, Nowa Republika angażuje Dina Djarina i jego ucznia Grogu do uratowania Rotty Hutta. W zamian klan Huttów ma przekazać informacje dotyczące celu poszukiwanego przez Nową Republikę" – brzmi oficjalny opis filmu "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu".

Za reżyserię odpowiada Jon Favreau, który stanął za kamerą "Iron Mana", "Króla Lwa" z 2019 roku czy "Księgi dżungli" i był showrunnerem zakończonego w 2023 roku serialu "The Mandalorian". Gwiazdor Hollywood Pedro Pascal ("The Last of Us") powtórzy rolę Dina Djarina, a Sigourney Weaver, odtwórczyni kultowej Ellen Ripley w "Obcym – ósmym pasażerze Nostromo", zagra Ward, przywódczynię Adelphi Rangers z Nowej Republiki. Jeremy Allen White, który dwa razy zdobył nagrodę Emmy, za serial "The Bear", odegra na dużym ekranie Rottę, syna słynnego Jabby.

"Gwiezdne wojne: Mandalorian i Grogu" mają pierwsze opinie. Krytycy podzieleni

Film "Mandalorian i Grogu" trafi do kin 22 maja. Opinie po pokazach prasowych są jednak mocno podzielone. Część dziennikarzy zachwyca się przygodowym klimatem i humorem, inni twierdzą, że film przypomina po prostu wydłużony odcinek serialu. Komentarze krytyków na X zebrał magazyn "The Variety".

Erik Davis z Fandango napisał, że film to "porywająca przygoda pełna wielkich walk, dziwacznych stworów i mnóstwa uroczych momentów z Grogu". Dodał również, że produkcja bardziej stawia na zabawę niż rozbudowane lore. "To szalona podróż przez galaktykę. Przypomniała mi, jak bardzo 'Gwiezdne wojny' potrafią być zabawane, kiedy przestają martwić się kanonem i po prostu pozwalają sobie na odrobinę szaleństwa" – dodał.

Courtney Howard określiła produkcję jako "masę frajdy" i "idealny film na lato". Według niej widowisko jest pełne akcji, humoru i emocji, a Grogu "kradnie całe show". Scott Mendelson z Puck News również ocenił film pozytywnie. Napisał, że produkcja ma w sobie sporo uroku i wiele momentów, które wywołują reakcję: "Okej, tego jeszcze w ‘Star Wars’ nie widzieliśmy".

Nie zabrakło jednak bardziej krytycznych opinii. Germain Lussier stwierdził, że "Mandalorian i Grogu" wygląda jak "dłuższy i większy odcinek serialu". Według niego film bardziej skupia się na nowych lokacjach i stworzeniach niż na samych bohaterach. "Kilka scen naprawdę się wyróżnia, część filmu mi się podobała, ale ostatecznie wyszedłem z kina sfrustrowany" – napisał.

Peri Nemiroff z Collidera skrytykowała natomiast postać Rotty Hutta granego przez White'a. Jej zdaniem twórcy nie znaleźli najlepszego sposobu na pokazanie bohatera, a część dialogów była zbyt dosłowna. Najostrzej wypowiedział się Jonathan Sim, który nazwał produkcję "jednym z najsłabszych filmów Star Wars". Według niego to "pozbawione emocji i przewidywalne widowisko" z nijakimi scenami akcji i nadmiarem komputerowych stworów. Krytyk stwierdził też, że "Mandalorian i Grogu" przypomina "długi, bezbarwny film telewizyjny".

Jeśli ciekawi was, jak nowa produkcja wypadnie na tle innych filmów i seriali ze świata Star Wars, warto sięgnąć po pełny ranking całego uniwersum. A jeśli nie widzieliście jeszcze znakomitego "Andora", to Zuzanna Tomaszewicz tłumaczy, dlaczego serial powinni obejrzeć nie tylko fani "Gwiezdnych wojen". Niedługo wraca też popularna "Ahsoka".