
Alicja Szemplińska zachwyciła na Eurowizji 2026, ale czy Polska powinna w ogóle brać udział w konkursie, w którym występuje Izrael prowadzący działania wojenne w Strefie Gazy? Natalia Szroeder postawiła sprawę jasno. Warto dodać, że tegoroczną edycję zbojkotowało aż pięć krajów.
We wrześniu ubiegłego roku Niezależna Międzynarodowa Komisji Śledcza ONZ ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich wydała raport, w którym oficjalnie stwierdzono, że Izrael dopuszcza się lud***jstwa na Palestyńczykach w Strefie Gazy. Mimo to kraj pozostał w Konkursie Piosenki Eurowizji. W proteście z tegorocznego show wycofały się Hiszpania, Holandia, Irlandia, Islandia i Słowenia. TVP zdecydowała jednak o udziale w Eurowizji w Wiedniu, za co na publicznego nadawcę spłynęła krytyka.
Ponad tysiąc artystów z całego świata, w tym z Polski, podpisało apel nawołujący do bojkotu tegorocznej edycji konkursu. Również podczas półfinałowego występu reprezentanta Izraela na widowni słychać było gwizdy i okrzyki sprzeciwu. Finał był jednak zaskakująco cichy, a ostatecznie Izrael – podobnie jak w zeszłym roku – zajął drugie miejsce po otrzymaniu ogromnej liczby głosów od widzów. Konkurs nieoczekiwanie wygrała Bułgaria.
Natalia Szroeder o Eurowizji i Izraelu. "Ja bym nie wzięła udziału"
Czy Polska powinna brać udział w Eurowizji? Natalia Szroeder postawiła sprawę jasno. – Jest to bardzo kontrowersyjny temat. Ja bym nie wzięła udziału. Gdyby ode mnie zależała ta decyzja, ja w tym roku nie wystartowałabym z Polski w konkursie Eurowizji. Niektóre kraje zrezygnowały i uważam, że zrobiły słusznie, więc jestem po tej drugiej stronie barykady – powiedziała wokalistka oraz jurorka "Must Be the Music" w rozmowie z Newserią. Dodajmy, że z powodu udziału Izraela z polskich preselekcji wycofała się finalistka Karolina Czarnecka.
Szroeder podkreśliła jednak, że kibicowała polskiej reprezentantce Alicji Szemplińskiej. – Ale dzieje się tak, jak się dzieje i bardzo nie chciałabym, żeby Alicja jakkolwiek na tym straciła, więc absolutnie ją wspierałam – wyjawiła. Artystka dodała, że jest zachwycona tym, jak "Alicja reprezentowała Polskę w konkursie Eurowizji".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
– Uważam, że bezapelacyjnie i wydaje mi się, że mówię obiektywnie, w pierwszym półfinale była najlepsza, wokalnie na sto procent. Nie widziałam drugiego półfinału, ale gdy oglądałam pierwszy, to aż się w pewnym momencie wzruszyłam. Z dumą patrzyłam na to, ale też wiem, jak długo Alicja czekała na ten moment, więc myślę, że to jest dla niej ogromnie ważne i cieszę się, że wreszcie po tych wszystkich latach tego doświadczyła – dodała piosenkarka.
Przypomnijmy, że wspierana przez swoich rodziców Alicja Szemplińska, która miała reprezentować Polskę również podczas odwołanej Eurowizji 2020, zachwyciła widzów oraz jurorów i zajęła w pierwszym półfinale drugie miejsce. Wyżej od naszego kraju znalazł się jedynie Izrael.
Z kolei w finale 24-latka zajęła 12. pozycję i zachwyciła jury z wielu krajów. Jej wynik okazał się dużym sukcesem, zwłaszcza że bukmacherzy przewidywal, że Polska uplasuje się dopiero na 19. pozycji. O samym występie Alicji szybko zrobiło się jednak mniej głośno niż o kontrowersjach związanych z głosowaniem polskiego jury. Jurorzy znad Wisły jako jedyni przyznali Izraelowi maksymalne 12 punktów, co wywołało ogromną burzę.
