
Na Summer Dying Loud 2026 zagrają jedne z najciekawszych zespołów metalowych. Już początkiem września Aleksandrów Łódzki zamieni się w polską stolicę metalowców.
W dniach 3-5 września w Aleksandrowie Łódzkim odbędzie się Summer Dying Loud 2026. To pozycja obowiązkowa dla fanów ciężkich brzmień. Na miejscu coś dla siebie znajdą i fani klasycznego metalu, i zwolennicy innowacji w muzyce.
Summer Dying Loud 2026, czyli klasycy...
Tegoroczna edycja Summer Dying Loud obfituje w naprawdę solidne nazwy. W czasie trzech dni będzie można zobaczyć i klasyków metalu, i tych artystów, którzy potrafią skutecznie poszerzać granice tego gatunku.
Zacznijmy od klasyków. 3 września na festiwalu zagra Triptykon. To "nowy", grający od 2008 r. zespół twórcy fenomenu Celtic Frost, Thomasa Gabriela Fischera. To więc niejako przedłużenie jego wizji artystycznej, którą zapoczątkował w tej kultowej formacji. Koncert obowiązkowy!
Skoro pozostajemy jeszcze przy zespołach klasycznych, nie mogę nie wspomnieć o Satyricon, który zagra 4 września. Tym razem mowa o jednym z najważniejszych zespołów blackmetalowych, który pokazał zresztą, że grając tak ekstremalną muzykę można zostać niemal gwiazdą rocka. Muzycy, podobnie jak choćby Metallica (ta akurat wraca z najbardziej znienawidzoną płytą), nagrali nawet album z orkiestrą symfoniczną. Nieszczególnie udany, ale pokazuje to ich obecny status.
Tego samego dnia na Summer Dying Loud zagra też projekt Sventevith. To tak naprawdę koncert Nergala z Behemotha, który w towarzystwie członków Misþyrming odegra na żywo legendarny debiut swojego macierzystego zespołu, "Sventevith".
Fani klasycznego heavy metalu ucieszą się z pewnością z występu Blaze'a Bayley'a, byłego wokalisty Iron Maiden. Zdaniem autora tych słów, albumy "Żelaznej Dziewicy" nagrane z nim należą do jednych z najciekawszych w dyskografii Brytyjczyków (tak, wiem, mocno niepopularna opinia!).
Ostatniego dnia przed polską publiką wystąpią jeszcze m.in. reaktywowane niedawno Nevermore i legenda niemieckiej sceny, Destruction.
Zobacz także
... i innowatorzy
Jeżeli ktoś szuka bardziej eksperymentalnego grania gorąco polecam Ciśnienie. Brzmi to to jak jazz, ale jednak z wyraźnym metalowym ciężarem i vibe'em. Fani włoskiego Zu powinni być zachwyceni. Sam byłem, gdy oglądałem grupę na żywo na Mystic Festival.
Nie mogę nie wspomnieć o Blindead 23, nowej inkarnacji kultowego Blindead. Zespół zapewne zagra materiał z nowej, wydanej niedawno płyty "Deuterium".
Na scenie samodzielnie – bez Nergala – zaprezentuje się też grupa Misþyrming, grająca black metal, ale w "zanieczyszczonej", nieco dziwnej wersji.
Podobne emocje może zagwarantować polskie Thy Worshiper, które stara się przepisać polski folk na nowe dźwięki.
Z polskich grup fanów ekstremalnej muzyki zachwyci też zapewne Azarath. Grupa wykonuje death metal w najmroczniejszej i najintensywniejszej formie.
To jednak nadal czubek góry lodowej, gdyż w Aleksandrowie Łódzkim zagra łącznie nieco ponad 50 zespołów. Jeżeli byliście, jak ja, zachwyceni Mystic Festival 2026, macie szansę na powrót emocji, które towarzyszyły wam na tym wydarzeniu.




