Disney ma tylko garstkę udanych remake'ów. Stawiam, że ten film przerwie złą passę
"Zaplątani" mogą okazać się najważniejszym aktorskim remakem Disneya Fot. materiał prasowy

Disney znalazł złoty przepis na zysk. Filmy aktorskie będące adaptacjami kultowych animacji jego autorstwa nadal są popularne i zdobywają dobre wyniki w kasach, choć krytycznym uznaniem rzadko mogą się pochwalić. Jedna z nadchodzących wersji live action ma potencjał, by odczynić klątwę swoich poprzedniczek i stać się czymś więcej niż wydmuszką.

REKLAMA

W ciągu ostatnich trzech dekad wytwórnia Walt Disney Pictures doczekała się aż 26 pełnometrażowych remake'ów live action – od 2010 roku nakręcono 23 z nich). Wzbudzająca liczne kontrowersje "Śnieżka" z Rachel Zegler ("Igrzyska śmierci: Ballada ptaków i węży"), oskarżany o wybielanie postaci "Lilo & Stitch" oraz określana mianem wtórnej "Vaiana" spodobały się publiczności (zwłaszcza dzieciom, które były docelowymi odbiorcami), choć od krytyków i dorosłych widzów przeważnie zbierały baty.

Na horyzoncie pojawiła się nadzieja – produkcja, która być może nie będzie tak ambitna jak "Cruella" z Emmą Stone (luźna geneza antagonistki "101 Dalmatyńczyków"), ale przyczyni się do poprawy wizerunku disneyowskich remake'ów w oczach bardziej wymagającej widowni. To film, który nie będzie zalany efektami CGI.

Aktorska wersja "Zaplątanych" zapowiada się obiecująco. Odczyni klątwę remake'ów Disneya?

Po komercyjnej porażce "Śnieżki" Disney wstrzymał prace związane ze stworzeniem live action wersji "Zaplątanych". Dopiero po kasowym sukcesie aktorskiego "Lilo & Stitcha" wytwórnia wróciła do pomysłu ponownego przeniesienia na duży ekran historii Roszpunki. "Fazę rozwoju" wznowiono w październiku ubiegłego roku, kiedy internet obiegła pogłoska o potencjalnym dołączeniu Scarlett Johansson ("Historia małżeńska") do obsady.

Ostatecznie dawna odtwórczyni Czarnej Wdowy w Marvel Cinematic Universe nie znalazła się na liście nazwisk, które wystąpią w remake'u "Zaplątanych". W obsadzie wymieniono za to Teagan Croft ("Titans") jako uwięzioną w wysokiej wieży Roszpunkę, Milo Manheima ("Licealne duchy") jako czarującego złodzieja Flynna Ridera, Kathryn Hahn ("To zawsze Agatha") jako przebiegłą matkę Gothel, Caitrionę Balfe ("Outlander") jako królową Ariannę oraz Diego Lunę ("Andor"), który ma zagrać kogoś napisanego specjalnie z myślą o aktorskiej wersji.

Dalsza część artykułu poniżej.

Widać, że podczas castingu twórcy nowych"Zaplątanych" dobierali aktorów tak, by pasowali wizualnie do postaci z oryginalnej animacji, co już zmniejsza szanse na zaistnienie internetowej burzy wokół obsady. Nieoficjalne zdjęcia z planu, który rozstawiono w różnych miejscach Hiszpanii, sugerują, że remake spróbuje być wierny swojemu pierwowzorowi (zarówno pod kątem kostiumów, jak i charakteryzacji oraz scenografii).

Do tego dorzućmy również kwestię samego reżysera. Za kamerą produkcji stanął Michael Gracey, który ma niemałe doświadczenie w kręceniu musicali (jest odpowiedzialny m.in. za reżyserię "Króla rozrywki" i "Better Mana: Niesamowitego Robbiego Williamsa"). W remake'u animacji z 2010 roku nie zabraknie muzycznych wstawek i uwielbianych piosenek (np. "Marzenie mam")

Problemem wielu współczesnych filmów są efekty wizualne, a raczej nadmierne poleganie twórców kina na green screenie i CGI. W "Zaplątanych" na szczęście potrzeba sięgnięcia po efekty komputerowe będzie – przynajmniej z założenia – minimalna. Jednymi z nielicznych elementów fantastycznych, które zostaną najpewniej w całości ożywione komputerową magią, są koń Maximus i kameleon Pascal. Dołączmy do nich również zaczarowane włosy protagonistki.