
"Harry Hole" szybko wskoczył na sam szczyt rankingu oglądalności serwisu Netflix. Nowy numer 1. giganta streamingu zbiera piękne recenzje wśród krytyków. Z reguły to eksperci od kina i telewizji mają więcej uwag wobec nowych produkcji, ale tym razem to widzowie spoglądają surowym wzrokiem w kierunku adaptacji prozy Jo Nesbø.
Pierwszy sezon serialu "Harry Hole", który w czwartek (26 marca) wylądowała w bogatej bibliotece Netflixa, powstał na kanwie powieści pod tytułem "Pentagram" z 2003 roku, uznawanej za jeden z najmocniejszych tomów kryminalnego cyklu autorstwa Jo Nesbø.
Tytułowy bohater, którego gra Tobias Santelmann ("Upadek królestwa"), jest detektywem z Oslo – błyskotliwym, ale – co dobrze znamy ze skandynawskich kryminałów – mocno poturbowanym przez życie. Uzależnienia, trudna przeszłość i głęboka trauma nie przeszkadzają mu w prowadzeniu dochodzeń, aczkolwiek sprawiają, że balansuje na cienkiej granicy samozniszczenia. Do tego Hole nie słucha autorytetów; lubi ignorować rozkazy i działać wbrew przyjętym powszechnie zasadom.
Jakie oceny zbiera serial kryminalny "Harry Hole"?
W agregatorze Rotten Tomatoes "Harry Hole" cieszy się 100 proc. pozytywnych recenzji (średnia z 7 opinii krytyków). Co zadziwiające, widzowie byli surowsi w swych ocenach, przyznając jedynce Netflixa 78 proc. (co i tak jest wysokim werdyktem).
"Wszystko, począwszy od obsady, a skończywszy na wybornym klimacie nordic noir, sprawia, że produkcja Netflixa gwarantuje wspaniałe doznania" – napisała Karina Aldegaard z portalu Heaven of Horror, podkreślając, że Joel Kinnaman ("Altered Carbon") sprawdził się rewelacyjnie w roli antagonisty, czyli Toma Waalera. "Choć lubię większość jego ról, nigdy nie nienawidziłem go tak jak tutaj" – stwierdziła.
Zobacz także
Dhruv Sharma z serwisu Screen Rant nazwał "Harry'ego Hole'a" jedną z najlepszych adaptacji kryminału w ostatnich latach. "Kryminał Netflixa wydaje się nieco nierówny, gdy próbuje naginać granice gatunków, łącząc horror nadprzyrodzony z tradycyjnymi elementami kina detektywistycznego. Pierwszy sezon ma swoje wady, ale bez wątpienia obejrzałbym kolejną część tego serialu, gdyby ujrzała światło dzienne" – czytamy.
A jak prezentują się opinie widowni? "Serial pozostaje w dużej mierze wierny oryginałowi, co doceniam jako fan książki. Jednak akcja w serialu wydaje się zbyt ciasna; jakby zbyt wiele rzeczy zostało wciśniętych w zbyt krótki czas" – napisał jeden z użytkowników Rotten Tomatoes. "Doskonały thriller. Obejrzałem cały serial w trzy dni. Znakomita gra aktorska Tobiasa Santelmanna" – dodał inny widz.
Za kamerą adaptacji "Pentagramu" mistrza nordic noir stanęli Øystein Karlsen ("Exit") oraz Anna Zackrisson ("Pozwól mi wejść"). W obsadzie – oprócz Santelmanna i Kinnamana – znaleźli się m.in. Pia Tjelta ("Nie mów do mnie mamo"), Peter Stormare ("Fargo"), Anders Baasmo Christiansen ("Norweski speed"), Simon J. Berger ("Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek"), Kelly Gale ("Brzydcy"), Kåre Conradi ("Najpiękniejsze święta") i Ingrid Bolsø Berdal ("Herkules").
