Scarpetta z Nicole Kidman
"Scarpetta" to hit Prime Video, ale oceny są średnie Fot. Kadr ze "Scarpetty"

Od ponad trzech tygodni "Scarpetta" utrzymuje się wśród najpopularniejszych tytułów na Prime Video. Polacy oglądają serial kryminalny z Nicole Kidman na potęgę, ale, delikatnie mówiąc, nie są zachwyceni. Jeszcze ostrzejsi są polscy krytycy. Mimo średnich ocen kryminał z aż trzema laureatkami Oscara został wznowiony na drugi sezon.

REKLAMA

Dr Kay Scarpetta jest ambitną lekarką medycyny sądowej, która za wszelką cenę chce zdemaskować seryjnego mordercę. Przy okazji musi uważać, aby sprawa, dzięki której prawie trzy dekady temu zdobyła sławę, nie doprowadziła do końca jej kariery. Scarpetta jest też prześladowana przez sekrety z przeszłości – na ekranie oglądamy nie tylko współczesne wydarzenia, ale również retrospekcje z lat 90.

"Osadzony we współczesnym świecie zaawansowanych badań kryminalistycznych serial wykracza poza miejsce zbrodni, by zgłębiać psychologiczne złożoności zarówno sprawców, jak i śledczych" – opisuje swój kryminał platforma Prime Video.

W serialu "Scarpetta" – opartym na popularnych książkach Patricii Cornwell – wybitną lekarkę gra sama Nicole Kidman, laureatka Oscara za "Godziny", która w ostatnich latach upodobała sobie świat seriali ("Wielkie kłamstewka", "Od nowa", "Lioness", "Para idealna", "Dziewięcioro nieznajomych").

Co ciekawe towarzyszą jej dwie kolejne zdobywczynie nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej: Jamie Lee Curtis ("Wszystko wszędzie naraz") jako starsza siostra Key oraz Ariana DeBose ("West Side Story") w roli siostrzenicy głównej bohaterki. Imponującą, gwiazdorską obsadę dopełniają Bobby Cannavale ("Zakazane imperium") i Simon Baker ("Mentalista").

"Scarpetta" jest hitem Prime Video, ale Polakom się nie podoba

Wszystkie osiem odcinków – wznowionej już na drugi sezon – "Scarpetty" wylądowało 11 marca na Prime Video i od tej pory amerykański serial kryminalny utrzymuje się w top 10 najpopularniejszych tytułów na platformie w Polsce. Jednak oceny na Filmwebie są bardzo średnie.

Obecnie produkcja z Kidman ma ocenę 5,8/10 od widzów. Mimo że niektórym hit steramingu bardzo się podoba i pojawiają się epitety "rewelacyjny" i "świetny", to dominują negatywne albo mieszane oceny.

"Za długi. Miejscami nużący", "Nie da się tego oglądać. Nudny kryminał w przeszłości i jeszcze gorszy dramat rodzinny w teraźniejszości", "Nieumiejętnie zrealizowany scenariusz. Nic mnie nie obchodziło cokolwiek tam się działo", "Nawet Nicole Kidman jest tutaj nijaka", "Dziwactwo", "Kiczowaty" – piszą użytkownicy Filmwebu, choć większość podkreśla, że z kolejnymi odcinkami serial się rozkręca i zyskuje na jakości.

Dalsza część artykułu poniżej.

Z kolei polscy krytycy przyznali serialowi tylko słabiutkie 4,2/10. "Opera mydlana. Irytujące postaci, fatalnie dobrani aktorzy. Po co angażować się w serial, skoro większość bohaterów się nawet nie za bardzo lubi, a wątek kryminalny wyczerpuje się po pierwszym odcinku?" – oceniła Justyna Miś z Interii.

Również w agregatorze Rotten Tomatoes jest rozbieżność między ocenami krytyków filmowych a widowni. Recenzenci przyznali serialowi 60 proc., zaś widzowie – 45 proc.

Z jednej strony "Scarpetta" jest chwalona za bycie "porządnym kryminałem", z drugiej pojawiają się głosy, że w adaptacji kultowych książek aż wieje tandetą. "Nicole Kidman i Jamie Lee Curtis mają niesamowitą chemię. Ale ten kiczowaty dramat jest po prostu dziwny" – oceniła Hannah J. Davies z "The Guardian".

"Doskonała narracja. Nawet gdy staje się ona bardziej skomplikowana, serialowi udaje się utrzymać widza w napięciu. [...] Ukazuje również rażącą mizoginię minionej epoki, która wciąż pobrzmiewa w naszych sercach" – napisała z kolei Aramide Tinubu w "Variety".

Z kolei oficjalny konsensus w Rotten Tomatoes brzmi: "Trochę chaotyczna i momentami nierówna, 'Scarpetta' nadal pozostaje przyjemnym seansem – głównie dzięki znakomitej obsadzie i zagadce, która jest na tyle intrygująca, by widzowie chcieli drążyć ją dalej". A to oznacza, że... każdy musi wyrobić sobie o kryminale z Kidman własne zdanie.