
"Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" niebawem wróci na Prime Video z trzecim sezonem. Według zagranicznych doniesień premiera kolejnej odsłony adaptacji prozy J.R.R. Tolkiena odbędzie się szybciej, niż się spodziewano. Widzowie powinni szykować się na bitwę i przeskok czasowy.
Serial fantasy "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" od początku swego istnienia mierzy się z krytyką ze strony wiernych fanów twórczości J.R.R. Tolkiena, którym nie podobają się zmiany, jakie Prime Video wprowadził w Śródziemiu. Przypomnijmy, że twórcy adaptacji nie mają praw ani do "Sillmarillionu", ani do "Niedokończonych opowieści" oraz "Historii Śródziemia", więc przy pisaniu scenariusza sugerują się jedynie "Władcą Pierścieni", jego dodatkami, a także powieścią "Hobbit, czyli tam i z powrotem".
Pierwsze dwa sezony spotkały się z mieszanymi opiniami wśród recenzentów i widzów. Jak pisaliśmy ostatnio, nad projektem czuwa anioł stróż w postaci wpływowego Jeffa Bezosa, co oznacza najpewniej, że o "Pierścieniach Władzy" jeszcze przez długi czas będzie głośno. Na dodatek – zgodnie z ustaleniami portalu The Ankler – do gry miał wrócić wstępny plan zakładający powstanie aż pięciu sezonów serialu.
Kiedy premiera 3 sezonu serialu "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy"? Będzie przeskok w czasie
Amerykańskie czasopismo "The Hollywood Reporter" donosi, że trzeci sezon "Władcy Pierścieni: Pierścieni Władzy" zadebiutuje w serwisie streamingowym Prime Video wcześniej niż w 2027 roku. Możliwe, że premiera nowych odcinków odbędzie się jesienią bieżącego roku.
Na tym jednak nie kończą się rewelacje. w trzecim rozdziale "Pierścieni Władzy" akcja nie będzie się rozgrywać bezpośrednio po finale drugiej odsłony, w której pokonane w bitwie o Eregion elfy zakładają nową siedzibę – Rivendell. Zamiast tego fabuła przeniesie widzów o kilka lat do przodu, pokazując im Wojna Elfów z Sauronem, który próbuje wykuć Jedyny Pierścień w ogniu Orodruiny, Góry Przeznaczenia.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Rolę Galadrieli powtórzy walijska aktorka Morfydd Clark ("Saint Maud"), a w Saurona ponownie wcieli się australijski gwiazdor Charlie Vickers ("Ocaleni"). W obsadzie znów mamy ujrzeć m.in. Roberta Aramayo ("I Swear") jako Elronda, Ismaela Cruza Córdovę ("Maria, królowa Szkotów") jako Arondira, Daniela Weymana ("Vincent van Gogh: Malowane słowami") jako Gandalfa, Owaina Arthura ("Jedyni i niepowtarzalny Ivan") jako Durina IV, Lloyd Owen ("Miss Potter") jako Elendila oraz Benjamina Walkera ("W samym sercu morza") jako Gil-galada.
Nowymi twarzami w "Pierścieniach Władzy" będą Jamie Campbell Bower (odtwórca Vecny w "Stranger Things"), Eddie Marsan ("Sherlock Holmes"), Andrew Richardson ("Ekstrapolacje") i Adam Young ("Wiedźmin: Rodowód krwi").
Przypomnijmy, że w ostatniej części adaptacji klasyki fantasy Sauron – upadły Majar – podał się za wysłannika Valarów, Annatara, by skłonić wybitnego elfickiego kowala Celebrimbora do wykucia tytułowych Pierścieni Władzy, co doprowadziło ostatecznie do upadku królestwa Eregionu.
