
"Drama" z Zendayą i Robertem Pattinsonem przez jednych jest określana mianem jednego z najlepszych filmów 2026 roku, przez drugich krytykowana za nieodpowiedni zwrot akcji, który wyprowadził z równowagi wielu amerykańskich widzów. Głośny komediodramat o ślubie obejrzymy zaraz w swoich domach.
Zanim Zendaya (Rue w serialu "Euforia") i Robert Pattinson ("Mickey 17" Bonga Joon-ho) spotkają się na planecie Arrakis w trzeciej części "Diuny", spróbują zorganizować wesele w komediodramacie romantycznym "Drama" Kristoffera Borgliego, reżysera "Dream Scenario" z Nicolasem Cagem. W filmie spod szyldu wytwórni A24, która zasypała nas m.in. oscarową komedią "Wszystko wszędzie naraz" i wywołującym gęsią skórkę horrorem "Dziedzictwo. Hereditary", gwiazdy Hollywood poznają sekrety, przez które ich ślub może jednak nie skończyć się sakramentalnym "tak".
"Drama" z Zendayą i Robertem Pattinsonem na VOD. Gdzie obejrzeć?
Emma Harwood i Charlie Thompson, którzy dwa lata temu poznali się w bostońskiej kawiarni, zamierzają się pobrać. Organizacja ślubu wymaga od nich poświęcenia. Wybór sukni ślubnej, weselnego menu i fotografa to pikuś przy tym, co ich czeka. Na tydzień przed ceremonią para i ich przyjaciele widzą, jak ich koleżanka pali heroinę w miejscu publicznym. Incydent ten rodzi gorącą dyskusję – każdy z jej uczestników postanawia powiedzieć na głos o najgorszej rzeczy, jaką kiedykolwiek zrobił. Życie Charliego wywraca się do góry nogami, gdy przychodzi kolej, by Emma zdobyła się na szczere wyznanie.
"Drama" Borgliego wzbudziła silne emocje u krytyków filmowych. Początkowe recenzje chwaliły film za rewelacyjne kreacje aktorskie i nowe spojrzenie na tzw. dylemat wagonika. Recenzenci podkreślali jednak, że fabuła komediodramatu, który ukazał się w Polsce 10 kwietnia, nie jest łatwa w odbiorze, gdyż snuje najgorsze scenariusze na podstawie historii żywcem wyjętych z prawdziwego życia.
"Mroczna, ale zabawna analiza "idealnego" związku małżeńskiego, badająca, w jaki sposób siły wewnętrzne i naciski zewnętrzne mogą doprowadzić dwoje ludzi do granic wytrzymałości" – napisała Emma Stefansky na łamach brytyjskiego magazynu "Empire".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
W tym tygodniu "Drama" wyląduje na VOD. Kasową produkcję, która zarobiła ponad 128 mln dolarów w kasach biletowych na całym świecie (przy budżecie wynoszącym około 30 mln USD), obejrzymy od wtorku, 26 maja, w ramach usług "na życzenie" proponowanych m.in. przez Polsat Box Go (źródło: Upflix) i wspieraną przez Polski Instytut Sztuki Filmowej platformę Mojekino.pl (źródło: Filmweb).
Uwaga, spoiler dot. fabuły filmu "Drama".
Dlaczego "Drama" spotkała się z wielkimi kontrowersjami w Stanach Zjednoczonych? Jak pisała wcześniej w naTemat Ola Gersz, filmowa Emma przyznaje, że jako wyobcowana 15-latka zaplanowała strzelaninę w swojej szkole w Luizjanie. Miała karabin, plan i listę ofiar. W ostatniej chwili zrezygnowała z tego pomysłu.
Część publiczności uznała, że Borgli nie potraktował tej kwestii łagodnie. Weźmy pod uwagę, że w USA masowe strzelaniny w szkołach są niestety czymś na porządku dziennym. W bibliotece HBO Max znajdziemy dokument "Myśli i modlitwy" oraz zapomniany film Gusa Van Santa "Słoń" – oba tytuły pokazują, jak poważnym problemem są zamachy w amerykańskich placówkach edukacyjnych.
