
Jeśli mieliście nadzieję, że czwarty sezon "Euforii" naprawi błędy trzeciego, to niestety właśnie została ona pogrzebana. Serial HBO został oficjalnie zakończony.
Po siedmiu latach, trzech sezonach i 26 odcinkach "Euforia" oficjalnie dobiegła końca. Sam Levinson, twórca serialu HBO, ogłosił to w podcaście "Popcast". Stacja potwierdziła również tę informację magazynowi "Variety". To oznacza, że finałowy odcinek krytykowanego trzeciego sezonu (który wcześniej pożegnał jednego z głównych bohaterów), "Ufajmy Bogu", był w rzeczywistości finałem całej serii.
To koniec "Euforii". Czwartego sezonu nie będzie
Ta wiadomość nie do końca jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę to, jak definitywnie zakończył się wyemitowany w niedzielę odcinek. Zendaya, która wcielała się w główną bohaterkę Rue, również wspominała w wywiadach, że jej zdaniem serial zakończy się po trzecim sezonie.
A nawet ten nie był pewniakiem – między sezonami minęły cztery lata, a Zendaya, Sydney Sweeney czy Jacob Elordi stali się w tym czasie pełnoprawnymi gwiazdami z harmonogramami wypełnionymi filmowymi hitami. Z tego i innych powodów produkcja nowych odcinków napotkała poważne opóźnienia, a niektórzy fani stracili już nadzieję, że poznają dalsze losy swoich ulubionych bohaterów.
Przypomnijmy, że w dwóch pierwszych sezonach "Euforia" opowiadała o grupie licealistów zmagających się z uzależnieniami, traumą i poszukiwaniem tożsamości. Kontrowersyjny serial, choć celowo przejaskrawiony, był odbiciem bolączek i lęków młodych ludzi we współczesnym, zdominowanym przez media społecznościowe świecie. Szybko stał się popkulturowym fenomenem.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Trzeci sezon, który liczył osiem odcinków, dział się pięć lat po niesławnej sztuce Lexi Howard w finale drugiego sezonu. Jak opisywało HBO, dorośli bohaterowie "zmagają się z cnotą wiary, możliwością odkupienia i problemem zła". Nowe odcinki nie spodobały się ani krytykom, ani widzom, a niektórzy mówili wprost, że nie jest to już ikoniczny serial, który polubili.
Centralną postacią całej serii była Rue Bennett, brawurowo zagrana przez Zendayę, która za rolę młodej narkomanki dwukrotnie zdobyła nagrodę Emmy, stając się najmłodszą w historii laureatką w kategorii "najlepsza aktorka pierwszoplanowa".
Obok gwiazdy "Diuny" i "Dramy" na ekranie błyszczeli również m.in. Hunter Schafer, Sydney Sweeney (przedstawienie Cassie w trzecim sezonie oburzyło większość widzów), jeden z faworytów do roli nowego Jamesa Bonda Jacob Elordi, Maude Apatown, Alexa Demie, tragicznie zmarły w 2023 roku Angus Cloud oraz zmarły w lutym tego roku Eric Dane.




