
Już od środy, 29 lipca polscy widzowie będą mogli zobaczyć w kinach "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień". Do sieci trafiły już pierwsze reakcje dziennikarzy i krytyków, którzy mieli okazję obejrzeć film przed premierą. Jeśli wierzyć ich entuzjastycznym opiniom, Marvel może wreszcie wrócić na zwycięską ścieżkę. Sam Tom Holland też ma powody do radości.
Po wydarzeniach z filmu "Spider-Man: Bez drogi do domu" Peter Parker żyje zupełnie sam. Zaklęcie Doktora Strange'a sprawiło, że świat zapomniał o jego istnieniu, dlatego jego dziewczyna MJ i przyjaciel Ned nie pamiętają, kim jest. Cztery lata później Spider-Man nadal chroni Nowy Jork, gdy na jego drodze staje nowy, tajemniczy wróg, a jego pajęcze moce zaczynają wymykać się spod kontroli.
"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" to czwarty film z Tomem Hollandem i Zendayą. Witamy Punishera
Do roli Spider-Mana powraca Tom Holland, a obok niego ponownie zobaczymy Zendayę i Jacoba Batalona. Pajakowi będzie towarzyszył Jon Bernthal jako Punisher, dobrze znany fanom seriali Marvela.
Bernthal zadebiutował jako słynny antybohater w 2016 roku w "Daredevilu" Netfliksa. Potem doczekał się netfliksowego serialu o sobie, a w 2025 roku powrócił jako Punisher w "Daredevilu: Odrodzenie" na Disney+. W tym roku Berthala podziwialiśmy też w "Punisherze: Ostatnim starciu". Co ciekawe, Holland, Zendaya i Bernthal obecnie błyszczą też w "Odysei" Christophera Nolana, która podbija kina.
Na ekranie zobaczymy też Marka Ruffalo jako Bruce'a Bannera/Hulka oraz Michaela Mando, który ponownie wciela się w Scorpiona. W MCU debiutują natomiast Sadie Sink ("Stranger Things"), Liza Colón-Zayas ("The Bear") i Tramell Tillman ("Rozdzielenie"). W filmie pojawia się również gangsterski przeciwnik Spider-Mana – Tombstone, grany przez Marvina Jonesa III ("Spider Man Uniwersum"). Fanów najbardziej elektryzuje rola Sink, bo Marvel wciąż nie ujawnił, kogo gra serialowa Max z Hawkins.
Za kamerą stanął Destin Daniel Cretton, reżyser "Shang-Chi i legendy dziesięciu pierścieni". "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" ma być czwartym i zarazem ostatnim solowym filmem z Tomem Hollandem w ramach jego obecnego kontraktu z Marvelem (a przynajmniej takie są pierwotne założenia).
Dalsza część artykułu poniżej.
Czy rozpoznasz bohaterów Marvela i DC po zdjęciu?
1 / 20 Jak nazywa się ta postać z filmów Marvel Cinematic Universe?
Fot. materiał prasowy
Pierwsze reakcje na "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień". "Najlepsza część z Tomem Hollandem"
Pierwsze opinie o nowym "Spider-Manie", które zebrało "Variety", są wyjątkowo zgodne. Recenzenci podkreślają, że Marvel odszedł od wieloświata na rzecz bardziej osobistej historii o Peterze Parkerze. Chwalą również dojrzalszy ton, emocjonalną opowieść oraz chemię między Tomem Hollandem i Zendayą, którzy w prawdziwym życiu są małżeństwem.
Erik Davis z Fandango napisał, że nowy Spider-Man jest "głębszy, bardziej przemyślany i dojrzalszy" od poprzednich filmów. "To dojrzalszy film nie tylko pod względem historii, ale także scen akcji. Destin Daniel Cretton stworzył jedne z moich ulubionych sekwencji walk w erze Spider-Mana z Tomem Hollandem. To po części kryminał, po części thriller psychologiczny, a po części świetna komedia o duecie Spider-Man i Punisher. Na końcu staje się prawdziwym listem miłosnym do fanów" – stwierdził krótko.
Wendy Lee Szany stwierdziła krótko, że nie ma wobec filmu absolutnie żadnych zastrzeżeń. "Nie mam żadnych uwag. Fantastyczne sceny akcji, a do tego kilka momentów, które naprawdę wyciskają łzy" – oceniła.
Brandon Pope, dziennikarz i prezenter telewizyjny, uważa, że to najlepsza odsłona serii z Hollandem. "To chyba najbardziej marvelowski film Marvela, jaki widziałem. Destin Daniel Cretton świetnie oddaje ducha klasycznych historii o Spider-Manie, zwłaszcza tych Sama Raimiego. Hulk i Punisher wypadają znakomicie, wielkie ujawnienie [Sadie Sink – red.] spełnia oczekiwania, to najlepsza część serii z Tomem Hollandem" – podsumował.
Podobnego zdania jest Peter Howell, który szczególnie docenił odejście od motywu multiwersum: "Film rezygnuje z męczącego multiwersum i wraca do bardziej przyziemnej historii Spider-Mana zakorzenionej w Nowym Jorku. Tom Holland wreszcie w pełni oddaje sarkazm, niepokój i romantyczne rozterki Petera Parkera".
Kevin Verma z Nexus Point uważa natomiast, że właśnie taki film był Marvelowi potrzebny. Ostatnie lata Marvela nie należały bowiem do najbardziej udanych i mówiło się już nawet o śmierci MCU. Nadzieję Disney pokłada zarówno w "Całkiem nowym dniu", jak i nadchodzących "Avengers: Doomsday"."To dokładnie takie odświeżenie, jakiego potrzebowało Marvel Studios. Tom Holland nigdy nie był lepszy, duet Spider-Mana z Punisherem to czyste złoto, a scenariusz jest prawdziwym superbohaterem – ekscytującym, pełnym serca i opartym przede wszystkim na bohaterach".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Bardzo emocjonalnie o filmie wypowiedziała się także Lyra Hale. "Ten film przypomniał mi, dlaczego historia Spider-Mana tak mocno do mnie trafia. Jest symbolem nadziei, ale jednocześnie pozostaje boleśnie ludzki. Przygotujcie chusteczki. Chemia między Tomem Hollandem i Zendayą jest jak z komedii romantycznej, a Sadie Sink robi ogromne wrażenie" – oceniła.
Griffin Schiller zwrócił uwagę przede wszystkim na tematykę filmu, pisząc: "To triumf Destina Daniela Crettona. Film jest pełen serca, szczerości i nadziei. Opowiada o potrzebie bycia wrażliwym, o tym, by nie pozwolić światu zamienić nas w potwory i by własny ból wykorzystać do pomagania innym". Z kolei Kevin Wozniak napisał, że to jego ulubiona część z Tomem Hollandem. "To nie jest festiwal komputerowych efektów ani taniego fanserwisu. To ekscytujący, emocjonalny film i jeden z najlepiej wyglądających projektów Marvela od bardzo dawna" – stwierdził.
Nie wszystkie reakcje są jednak całkowicie bezkrytyczne. Hunter Bolding ocenił film bardzo pozytywnie, ale zauważył, że momentami dzieje się w nim zbyt wiele. "Historia o samotności, zmianach i przyjaźni działa znakomicie, choć miejscami film jest przeładowany wątkami. Największe emocje i największe zaskoczenia przynosi postać grana przez Sadie Sink" – napisał.
Z kolei krytyk Brian Davids podsumował nową odsłonę dwoma zdaniami: "To najbardziej emocjonalny, najbardziej dojrzały i najbardziej klimatyczny film o Spider-Manie. W jednych momentach spełni oczekiwania fanów, a w innych całkowicie ich zaskoczy".




