Twórcy "Rodu smoka" złagodzili losy tej postaci. Prawda o jej śmierci była bardziej brutalna
Prawda o śmierci jednej z postaci "Rodu smoka" była o wiele straszniejsza. Fot. materiał prasowy. Montaż: naTemat

Śmierć Helaeny Targaryen, która kończy 3. sezon "Rodu smoka", zdruzgotała widzów niezaznajomionych z książką. Okazało się, że w tym brutalnym świecie nie ma miejsca dla dobrych ludzi. W swojej książce George A. A. Martin obszedł się jednak z tą bohaterką w jeszcze okrutniejszy sposób.

REKLAMA

W trzecim sezonie "Rodu smoka" widzieliśmy, jak Helaena Targaryen popada w coraz głębszą depresję, która ostatecznie doprowadziła ją do odebrania sobie życia. Jej wątek został jednak mocno spłycony.

Śmierć Helaeny Targaryen w finale "Rodu smoka". Jak opisano ją w książce "Ogień i krew"?

Zacznijmy od pierwszego tragicznego wydarzenia w życiu królowej. Po tym, jak książę Aemond doprowadził do śmierci syna Rhaenyry – księcia Lucerysa Velaryona – Daemon Targaryen (czyli mąż Rhaenyry) wynajął dwóch zabójców, którzy mieli zamordować jednego z synów Aegona i Helaeny. Z pozoru chodziło o zemstę "oko za oko, ząb za ząb". Działania morderców były szczególnie okrutne.

Zbiry, którzy przeszli potem do historii Westeros jako Krew i Ser, dowiedzieli się, że młoda królowa pod wieczór przyprowadza swoje dzieci do komnaty swojej matki w Wieży Namiestnika. Te miały kłaść się tam spać. Mordercy zakradli się więc do pomieszczenia Alicent, związali ją i zakneblowali, a także zabili jej pokojówkę. Od tego rozpoczął się koszmar.

Gdy w pomieszczeniu pojawiła się Helaena, Krew i Ser zabili jeszcze strażników i wzięli ją oraz jej dzieci jako zakładników. Następnie kazali wybrać Helaenie, który z jej synów ma zginąć. Ta wybrała księcia Maelora, gdyż uznała, że jest zbyt mały, by pojąć, co się dzieje. W odpowiedzi jednak zabójcy odcięli głowę księciu Jaehaerysowi.

To wtedy rozpoczęła się osobista tragedia królowej, która popadła w ciężką depresję. Już wtedy zaczęła pościć i nie chciała się myć. Unikała też syna Maelora, gdyż pamiętała, że skazała go na śmierć. Gdy następnie Czarni przejęli Królewską Przystań, Helaena została wzięta do niewoli. Dalsza część artykułu poniżej.

Na tym cierpienia nieszczęsnej królowej się nie skończyły. Starszy nad Szeptaczami, lord Larys, pomógł wykraść Maelora i jego siostrę księżniczkę Jaehaerę z zamku. Chciał uratować potomków Helaeny i króla. Miał się tym zająć ser Rickard Thorne z Gwardii Królewskiej. Ten przewiózł dzieci do Starego Miasta. Tam został jednak zabity przez tłum. W tym samym czasie tłuszcza rzuciła się na małego księcia i go rozszarpała.

Głowę wysłano królowej Rhaenyrze do Królewskiej Przystani. To, co działo się później, pokazuje, jak ostrożnym trzeba być, gdy analizuje się źródła historyczne. Niektóre relacje kronikarzy sugerują, że liderka Czarnych rozpłakała się na widok głowy Maelora. Inne mówią, że jedynie się uśmiechnęła i kazała ją skremować. Jaka była prawda? Tego nie wiadomo.

Ostatecznie jednak Helaena – załamana wszystkim, co ją spotkało – wyskoczyła z okna swojej komnaty w Warowni Maegora. Została przebita palami obronnymi, które znajdowały się u podnóża zamku.

Legendy głosiły, że wcześniej Helaena zaszła w ciążę po tym, jak Rhaenyra zrobiła z niej ulicznicę. Inni twierdzili, że obalona królowa nie odebrała sobie życia. Miała zostać zabita. Jej śmierć wywołała niepokoje w stolicy. O tym już twórcy serialu najpewniej opowiedzą nam w kolejnym sezonie.

Warto pamiętać, że serial od początku wprowadzał odstępstwa od oryginału. Jak pisaliśmy w naTemat, Velaryonowie z "Rodu smoka" nie mieli czarnej karnacji. Scenarzysta HBO wyjaśnił jednak, dlaczego podjęto taką decyzję. Ponadto "Ród smoka" zmierza ku finałowi, a showrunner ujawnił, ile sezonów jeszcze powstanie.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Jak dobrze znasz "Ród smoka"?

logo
Quiz

1 / 20 Kto zasiadał na Żelaznym Tronie przed Viserysem I Targaryenem?

Fot. kadr z serialu "Ród smoka"

Fenomen "Rodu smoka" trwa

Sam serial pozostaje jednym z największych hitów HBO. Jak pisaliśmy w naTemat, finał "Rodu smoka" pobił rekord HBO w USA – lepsza była tylko "Gra o tron". To pokazuje, że nawet z okrojoną historią Helaeny widzowie wciąż podążają za wojną domową Targaryenów.

Fanom uniwersum George'a R.R. Martina warto polecić też inne produkcje ze świata Westeros. Choćby "Rycerza Siedmiu Królestwa", którego akcja rozgrywa się przed wydarzeniami z "Gry o tron".