Film o Beatlesach odtworzył scenę z Abbey Road. Widać, że krytyka na coś się zdała
Film o Beatlesach odtworzył scenę z okładki płyty "Abbey Road" Fot. materiał prasowy

"The Beatles – A Four-Film Cinematic Event", czyli czteroczęściowa biografia zespołu The Beatles, nabiera tempa. Odtwórcy ról kultowych muzyków z Liverpoolu kręcili ostatnio scenę na pasach Abbey Road – legendarnej ulicy, która trafiła na okładkę jedenastego albumu studyjnego kapeli. Krytycy zostali wysłuchani. Lennon wygląda jak Lennon, a McCartney jak McCartney.

REKLAMA

Za kamerą "The Beatles – A Four-Film Cinematic Event" stanął Sam Mendes, nagrodzony Oscarem reżyser "American Beauty", "Drogi do szczęścia" i "1917". Angielski twórca kina od wielu lat próbował przekonać wytwórnie filmowe, żyjących członków The Beatles i spadkobierców tych artystów, którzy odeszli, do nakręcenia podzielonej na cztery części biografii liverpoolskiej legendy. Oczekiwania względem projektu są duże, a krytyka jeszcze większa. Nowe nagranie z planu zdjęciowego powinno rozwiać wątpliwości widzów nieprzekonanych dotąd do projektu.

Gwiazdy filmu o The Beatles spacerują po Abbey Road. Tym razem wyglądają podobnie

Przypomnijmy, że Harris Dickinson, gwiazdor "W trójkącie" Rubena Östlunda i "Babygirl" Haliny Reijn, wcieli się w Johna Lennona, a Paula McCartneya zagra Paul Mescal z dramatu "Aftersun" i kinowego hitu "Gladiator 2". Barry'emu Keoghanowi ("Saltburn", "Duchy Inisherin") powierzono rolę Ringo Starra, a Josepha Quinna ("Fantastyczna 4: Pierwsze kroki", "Stranger Things") zobaczymy jako George'a Harrisona. Cztery nadzieje młodego pokolenia brytyjskiego i irlandzkiego kina na jednym ekranie. O lepsze nazwiska nie mogliśmy prosić.

Dalsza część artykułu poniżej.

Gdy światło dzienne ujrzały pierwsze fotosy z "The Beatles – A Four-Film Cinematic Event", widzowie nie zostawili suchej nitki na charakteryzacji i kostiumach ze wspomnianych filmów, twierdząc, że żaden z odtwórców ról nie wygląda jak pierwowzór. Media społecznościowe zalała krytyka Sama Mendesa i jego wizji.

W miniony weekend internet obiegło nagranie wykonane w pobliżu londyńskiego studia Abbey Road, gdzie ekipa produkcyjna rozstawiła kamery i kazała aktorom przechodzić w tę i z powrotem przez ikoniczne pasy dla pieszych w dzielnicy St John’s Wood. Nastroje widzów nagle się poprawiły. Okazało się, że Dickinson, Mescal, Keoghan i Quinn jednak mogą przypominać Lennona, McCartneya, Starra i Harrisona. "Te kostiumy są cudowne"; "I to się nazywa poprawa"; "Teraz widzę przed sobą Beatlesów" – czytamy na TikToku.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Największe polskie hity. Dokończ piosenkę po wersie

Quiz

1 / 15 Myslovitz – "Długość dźwięku samotności": Tak, zawsze genialny, idealny...

W obsadzie filmów Mendesa znaleźli się również James Norton ("Ród smoka") jako menedżer zespołu Brian Epstein, Anna Sawai ("Szōgun") jako Yoko Ono, Aimee Lou Wood ("Biały Lotos") jako była żona Harrisona i modelka, Pattie Boyd, Saoirse Ronan ("Małe kobietki", "Lady Bird") jako pierwsza małżonka McCartneya, Linda, Mia McKenna-Bruce ("Odwet", "Perswazje") jako ukochana Starra, Maureen Starkey, i Harry Lloyd ("Gra o tron") jako producent George Martin.. Premierę wszystkich czterech tytułów zaplanowano na 2028 rok.