W "Rodzie smoka" był czarnym charakterem. Ale prawdziwe zło zagrał wcześniej
James Norton zagrał w "Rodzie smoka" czarny charakter. W serialu kryminalny "Happy Valley" był jeszcze straszniejszy Fot. materiał prasowy

James Norton nareszcie zdobył rozgłos, na jaki zasługiwał. W trzecim sezonie "Rodu smoka" zagrał w Ormunda Hightowera, tym samym stając się głównym antagonistą serialu. Brytyjski aktor nieraz pokazał, że umie grać szemranych "złoli". W głośnym kryminale telewizyjnych sprzed lat nie dało się go oglądać, a to duży komplement.

REKLAMA

Tekst zawiera spoilery dot. finału 3. sezonu "Rodu smoka".

James Norton dołączył "Rodu smoka", ale wyłącznie na czas trwania trzeciego sezonu. Intrygi snute przez Ormunda Hightowera, który postanowił ogłosić swojego kuzyna Daerona Targaryena władcą Siedmiu Królestw (w odpowiedzi na przejęcie Królewskiej Przystani przez Rhaenyrę), doprowadziły do jego upadku. Antagonista z delikatnym węchem zginął podczas bitwy pod Tumbleton – najpierw został raniony przez nieposkromionego Roddy'ego Ruinę, a później spłonął w ogniu Srebrnoskrzydłej.

Angielski aktor, który łączy granie przed kamerą z występami na deskach teatru (trzy lata temu zagrał m.in. główną rolę w adaptacji "Małego życia" na West Endzie), był rewelacyjnym dodatkiem do "Rodu smoka". Dzięki jego postaci mogliśmy jeszcze dobitniej poczuć powagę i skalę Tańca Smoków, a także lepiej zrozumieć, jak władza psuje człowieka. W repertuarze Nortona znajdziemy kogoś o wiele gorszego od Ormunda Higtowera.

James Norton umie grać złoczyńców. Przed "Rodem smoka" straszył w serialu kryminalnym

"Happy Valley" jest brytyjskim serialem kryminalnych z lat 2014-2023 stworzonym przez Sally Wainwright ("Gentleman Jack") dla stacji BBC One. Catherine Cawood, rozwiedziona policjantka, próbuje otrząsnąć się po stracie swojej córki. Funkcjonariuszka dowiaduje się, że z więzienia zostaje wypuszczony mężczyzna, którego uważa za winnego śmierci jej dziecka. Kobieta pragnie zemścić się na kryminaliście, ale nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma do czynienia ze znacznie grubszą sprawą.

Dalsza część artykułu poniżej.

Jamesa Nortona obsadzono jako Tommy'ego Lee Royce'a, jednego z najlepszych czarnych charakterów brytyjskiej telewizji. "Happy Valley" to spotkanie psychopatą, który jest produktem własnego środowiska. Za antagonistą kryje się tragiczna historia. Kamera nie przedstawia go w dobrym świetne, ale daje widzom wnikliwe spojrzenie na problemy społeczne, które sprzyjają patologii. Brytyjski aktor działa na publiczność jak magnes. Chcesz odwrócić wzrok, ale nie możesz.

– Dla każdego aktora to wielki przywilej zagrać postać, która jest tak odległa od niego samego. Na szczęście nie jestem psychopatą. Chociaż to dramat policyjny, niekoniecznie jest on napędzany przez policję, a bohaterowie są jego sercem – powiedział Norton w wywiadzie z BBC.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Jak dobrze znasz "Ród smoka"?

logo
Quiz

1 / 20 Kto zasiadał na Żelaznym Tronie przed Viserysem I Targaryenem?

Fot. kadr z serialu "Ród smoka"

W obsadzie kryminału, który doczekał się trzech sezonów, zobaczymy również m.in. Sarah Lancashire ("Julia"), Siobhan Finneran ("Nieznajoma"), Rhysa Connaha ("Biała księżniczka"), George'a Costigana ("Wielki napad na pociąg") i Steve'a Pembertona ("Morderca z Whitechapel"). "Happy Valley" jest dostępne w ramach subskrypcji CDA Premium oraz CANAL+.