Renate Reinsve i Sebastian Stan w filmie "Fjord"
Film "Fjord" z Renate Reinsve i Sebastianem Stanem ma szansę zdobyć Złotą Palmę w Cannes Fot. materiał prasowy

Na Lazurowym Wybrzeżu powoli dobiega końca 79. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes. Faworytem do sięgnięcia po Złotą Palmę jest dramat rumuńskiego reżysera Cristiana Mungiu, który pochyla się nad kwestią budzącego kontrowersje systemu ochrony praw dziecka w Norwegii. Film z Sebastianem Stanem i Renate Reinsve nagrodzono dwunastominutowymi owacjami na stojąco.

REKLAMA

W konkursie głównym 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes biorą udział 22 filmy, w tym "The Man I Love" Iry Sachsa, "Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego, "Gorzkie święta" Pedra Almodóvara oraz "Hope" Hong-jin Na. Wśród faworytów do prestiżowej statuetki wymienia się dramat "Fjord" w reżyserii Cristiana Mungiu, który – jak podkreśla Brian Tallerico z portalu RogerEbert.com – traktuje o "erze ekstremizmu" i społecznej polaryzacji.

"Fjord" z Sebastianem Stanem i Renate Reinsve z 12 minutami owacji w Cannes. O czym jest film?

Należąca do zielonoświątkowców – nurtu ewangelikalnego – rodzina Gheorghiu przeprowadza się z Rumunii do Norwegii (wspomnijmy, że ojciec jest Rumunem, matka Norweżką). Małżeństwo wraz z piątką dzieci osiedla się w nadmorskiej miejscowości, gdzie stara się nawiązać dobre relacje z sąsiadami. Gdy pewnego dnia córka pary, Elia, przychodzi do szkoły posiniaczona, pobożna rodzina imigrantów zostaje poddana bezwzględnej kontroli.

W swoim najnowszym dziele Cristiana Mungiu rzuca nowe światło na skazy systemu Barnevernet (urzędu ochrony praw dziecka w Norwegii), a także rosnące w siłę uprzedzenia wobec imigrantów w krajach Skandynawii. Scenariusz do filmu zainspirowała szeroko nagłośniona sprawa z 2015 roku, która dotyczyła pozbawienia rumuńsko-norweskiej pary, Mariusa i Ruth Bodnariu, praw do opieki nad jej dziećmi.

– "Fjord" nie jest rekonstrukcją tamtych zdarzeń, ponieważ, jak mówi jedna z fikcyjnych postaci, "nie sposób przewidzieć, co dzieje się w prywatnym życiu każdej rodziny". (...) Film ma być historią, która zachęca nas do refleksji nad tolerancją, autorytetem, konformizmem oraz granicami wolności osobistej – mówił filmowiec, cytowany przez stronę Nordisk Film & TV Fond.

Dalsza część artykułu poniżej.

Obsadę filmu "Fjord" poprowadzili Sebastian Stan – rumuńsko-amerykański aktor, który w "Wybrańcu" z 2024 roku wcielił się w Donalda Trumpa – oraz Renate Reinsve, norweska gwiazda nominowana do Oscara za "Wartość sentymentalną". Niebawem zobaczymy ją w horrorze ""Backrooms", który straszy w zwiastunie.

Przed kamerą Mungiu zagrali również: Ana Bodea ("Metronom"), Lisa Loven Kongsli ("Turysta"), Thorbjørn Harr ("Nasze dzieci"), Ellen Dorrit Petersen ("Thelma") i Christian Rubeck ("Amundsen").

W recenzji na łamach amerykańskiego czasopisma "The Hollywood Reporter" David Rooney napisał, że "Fjord" jest "refleksją na temat inności i tego, jak każdy, kto nie podporządkowuje się wartościom danej społeczności, wzbudza nieufność". "Ale pozorny ból i trauma tej historii są przekazywane bez satysfakcjonującej złożoności, którą kojarzymy z Mungiu. Ostatecznie film nie przekazuje przekonującej prawdy o relacjach międzyludzkich" – skrytykował Peter Bradshaw z brytyjskiego dziennika "The Guardian".