Aurora
Open'er Festival 2026 ma swój sekret poza sceną główną. 7 artystów, którzy rozpalą Tent Stage Fot. YouTube / TOMORA

Open'er Festival startuje już 1 lipca. Czterech dni pełnych muzycznych wrażeń nie musicie spędzać wyłącznie pod sceną główną. Tent Stage jest w tym roku jednym z najaśniejszych punktów line-upu – od ikony southern gothic, przez legendę muzyki alternatywnej, aż po brytyjską gwiazdę alt-popu, która zaczynała swoją karierę od tworzenia piosenek na laptopie w akademiku.

REKLAMA

W dniach 1-4 lipca na terenie Lotniska Gdynia-Kosakowo znów zrobi się głośno. Rusza Open'er Festival 2026 z headlinerami pokroju The Cure, Florence + The Machine, Zary Larsson, Nick Cave and the Bad Seeds oraz Jennie. Jeśli Main Stage nie znajduje się w zasięgu twoich zainteresowań, może Tent Stage będzie miejscem stworzonym właśnie dla ciebie?

7 artystów na Open'er Festivalu 2026, których trzeba usłyszeć na żywo. Zapomnijcie o Main Stage'u

Przedstawiamy listę siedmiu artystów, których trzeba zobaczyć na Tent Stage'u:

1. Kneecap

Północnoirlandzkie trio hip-hopowe Kneecap narobiło sobie kilku wrogów na wyższych szczeblach władzy za to, że tak głośno wspierało Palestyńczyków (wszystko to w obliczu kryzysu humanitarnego w Strefie Gazy i fali bombardowań ze strony Izraela). W ich narodzie potrzeba walki o wolność jest wielka. W swojej twórczości buntownicy próbują uratować język irlandzki przed jego wymarciem.

W repertuarze grupy Kneecap, której poświęcony został film biograficzny Richa Peppiatta ("One Rogue Reporter") z 2024 roku, natrafimy na utwory jawnie sprzeciwiające się kolonializmowi i kapitalizmowi, a także przybliżające słuchaczom problemy, z jakimi boryka się na co dzień klasa robotnicza. Ich koncerty są jak ogień, którego nie da się ugasić.

  • w środę (1 lipca) o godz. 19:00 na Tent Stage
  • 2. Matt Berninger

    Matt Berninger, frontman zespołu The National, zaszczyci tegorocznych festiwalowiczów swoim barytonem. W maju ubiegłego roku amerykański muzyk wypuścił drugą płytę, której nadał tytuł "Get Sunk". Krążek skupia się przede wszystkim na poetyckich tekstach wokalisty. Muzyka stanowi jedynie tło dla jego słów będących refleksją nad własną tożsamością.

    Berninger cofa się myślami do lat 80. XX wieku, kiedy młodzież spędzała wolny czas niczym bohaterowie filmu "Stań przy mnie" Roba Reinera. W wywiadzie z magazynem muzycznym "NME" stwierdził, że "Get Sunk" to płyta "pełna duchów, śmierci, popiołu i wody; narodzin, dzieci oraz żab".

  • w środę (1 lipca) o godz. 21:00 na Tent Stage
  • 3. David Byrne

    David Byrne z zespołu Talking Heads nada Open'erowi szczyptę ekscentryzmu, przywożąc ze sobą swoje newwave'owe brzmienie z domieszką awangardowego rocka, eksperymentalnego ambientu i elektroniki. Na Tent Stage'u zobaczymy go najpewniej w towarzystwie m.in. saksofonistów, klarnecistów, gitarzystów, śpiewaków i tancerzy. Trasa koncertowa promująca jego ostatni album – "Who Is the Sky?" – dla wielu jej uczestników była istną wizualną rozkoszą.

    "Płyta zawiera mnóstwo jego charakterystycznych tekstów i osobliwych historii – jedną o mężczyźnie, którego postarzyło stosowanie kremu nawilżającego na skórę, [...] a jeszcze inną z definitywnie byrne’owskim tytułem 'My Apartment Is My Friend'" – tak amerykański tygodnik rozrywkowy "Variety" zrecenzował krążek byłego frontmana grupy, która zasłynęła z piosenki "Psycho Killer".

  • w środę (1 lipca) o godz. 23:10 na Tent Stage
  • 4. Audrey Nuna

    Audrey Nunę znają duzi i mali. Amerykańska raperka koreańskiego pochodzenia użyczyła głosu (śpiewanego) ponurej Mirze w filmie animowanym "K-popowe łowczynie demonów". Autorski dorobek 27-latki z New Jersey stawia na subtelne przejścia z ciepłego wokalu w stylu R&B do ostrego nawijania. Jest awangardowy, ale też nie traktuje siebie zbyt poważnie.

    W albumie "TRENCH" Nuna konfrontuje się z bałaganem, jaki jest współczesny świat. – Żyjemy w tak szalonych czasach, że nawiązywanie kontaktu z własnym człowieczeństwem musi stać się rutyną – stwierdziła w rozmowie z portalem The Line of Best Fit.

  • w czwartek (2 lipca) o godz. 18:30 na Tent Stage
  • 5. Ethel Cain

    Za pseudonimem artystycznym Ethel Cain chowa się Hayden Silas Anhedönia, transpłciowa piosenkarka i autorka tekstów, której dwa albumy studyjne – "Preacher's Daughter" (2022) i "Willoughby Tucker, I'll Always Love You" (2025) – świecą przykładem znakomitego storytellingu. Jej muzyka to miks dark ambientu z slowcorem i indie rockiem, który czerpie inspiracje z południowego gotyku (nurtu artystycznego zakorzenionego w kulturze amerykańskiego Południa) i Americany (estetyki reprezentowanej m.in. przez Lanę Del Rey).

    Ethel Cain zbudowała wokół swojego dorobku artystycznego własne lore, w którym nie brakuje groteski, tęsknoty za niewinnością, a także wątku kanibalizmu oraz traumy religijnej.

  • w piątek (3 lipca) o godz. 23:30 na Tent Stage
  • Dalsza część artykułu poniżej.

    6. PinkPantheress

    Zaczynała tworzyć muzykę w londyńskim akademiku, mając pod ręką laptopa, a w nim aplikację GarageBand. PinkPantheress, czyli Victoria Beverley Walker, wskrzesiła kulturalny fenomen, jakim były czasy Cool Britannii, którym w latach 90. ubiegłego wieku przewodziły gwiazdy britpopu. 25-letnia artystka z Bath wymieszała bedroom pop z dwoma gatunkami muzyki elektronicznej: drum and bassem oraz garagem.

    W piosenkach PinkPantheress nie usłyszymy pełni jej wokalnych możliwości. Brytyjka śpiewa szeptanym głosem, samplując taneczne nuty duetu Basement Jaxx i girlsbandu Sugababes. Kawałek "Girl Like Me" stał się viralem w mediach społecznościowych.

  • w sobotę (4 lipca) o godz. 23:30 na Tent Stage
  • 7. TOMORA

    Norweska gwiazda eterycznego art popu – Aurora – stworzyła z Tomem Rowlandsem z grupy The Chemical Brothers projekt TOMORA, którego owocem jest album studyjny "Come Closer". Na płycie anielski głos piosenkarki próbuje odnaleźć się w elektronicznym brzmieniu lat 90. Sednem ich procesu twórczego jest nagrywanie muzyki bez presji i wbrew wszelkim oczekiwaniom.

    – Nigdy wcześniej (...) nie tworzyłam sztuki, która sprawiałaby, że ludzie stawaliby się praktycznie niewidzialni na scenie, a zawsze o tym marzyłam, bo wtedy naprawdę czujesz, że jednoczysz się z tłumem – mówiła Aurora Aksnes na łamach australijskiego wydania czasopisma "Rolling Stone". TOMORA zrodziła się po to, by współodczuwać ją z innymi festiwalowiczami.

  • w nocy z soboty na niedzielę (4-5 lipca) o godz. 1:30 na Tent Stage
  • Przypomnijmy, że Open'er Festival tylko jeden z mocnych punktów sezonu. Latem 2026 czeka nas o wiele więcej muzycznych zaskoczeń, o czym pisaliśmy w zestawieniu 6 koncertów w Polsce, na które warto pójść w tym roku.