
Rozpoczął się lipiec, dlatego czas na ranking najlepszych seriali ostatnich sześciu miesięcy. Wybór wcale nie był łatwy – 2026 rok do tej pory wyjątkowo nas rozpieszcza. Będzie różnorodnie, bo są tu i lekarze, i czarodzieje, hokeiści, a nawet rycerze. A to dopiero pierwsza połowa roku!
Gorąca rywalizacja
Choć świat zakochał się w "Heated Rivalry" pod koniec ubiegłego roku, Shane Hollander i Ilya Rozanov zawędrowali na polskie ekrany dopiero w lutym. Ekranizacja powieści Rachel Reid o hokeistach, którzy przez lata spotykają się w ukryciu przed światem, spokojnie mogła okazać się tandetą. Na szczęście za sterami stanął Jacob Tierney, który z tego erotycznego romansu zrobił prawdziwe złoto. Pomogli mu rewelacyjni Connor Storrie i Hudson Williams, którzy mają wręcz kosmiczną chemię.
"Gorąca rywalizacja" to romans surowy, bezkompromisowy i niepozbawiony goryczy, a jednocześnie niesamowicie czuły. To historia o odwadze i przełamywaniu stereotypów w świecie męskiego sportu, ale przede wszystkim przepiękna opowieść o miłości – a właściwie dwóch. Podczas gdy pierwsze cztery odcinki fundują emocjonalny rollercoaster (i bardzo dużo scen łóżkowych), dwa ostatnie składają serce na nowo. Comfort watch w najlepszym wydaniu.
Wdowia zatoka
Tęskno wam za Davidem Lynchem? "Wdowia Zatoka" jest duchowym spadkobiercą "Miasteczka Twin Peaks", który z komedii wyciąga to, co straszne, a z horroru to, co zabawne. Matthew Rhys ("Zawód: Amerykanin") wciela się w burmistrza nowoangielskiej wyspy, gdzie miejskie legendy wstają z martwych. W dziwacznym dziele Katie Dippold ("Parks and Recreation") obok wpływów mistrza surrealistycznego kina czuć też powiew twórczości H.P Lovecrafta.
The Pitt (2. sezon)
Niewiele jest seriali, których drugi sezon jest równie dobry jak pierwszy, ale właśnie takim tytułem jest "The Pitt". Najlepszy obecnie serial medyczny z rewelacyjną obsadą, z Noah Wyle'em (gwiazdą kultowego "Ostrego dyżuru") na czele, znów nie bierze jeńców. Nowa odsłona znowu jest intensywna, emocjonalna i dynamiczna – w końcu mówimy o amerykańskim SOR-ze. To taki serial, którego jednocześnie nie chcesz oglądać (tyle bólu, tyle krwi...), a z drugiej strony czujesz, że nigdy nie chcesz przestać. Mogłoby się wydawać, że drugi sezon "The Pitt" wyczerpie formułę, ale skąd! Wciąż jest świeżo, autentycznie, po ludzku.
Atelier spiczastych kapeluszy
"Atelier spiczastych kapeluszy" oczarowuje widzów kreską i klasycznym dla fantasy schematem "podróży bohatera", który zamknięto w ramach historii z rodzaju coming-of-age. Anime na podstawie mangi autorstwa Kamome Shirahamy jest urokliwą i dynamiczną opowieścią z pomysłowym systemem magii, w którym widać przebłyski geniuszu Brandona Sandersona.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Ta inna siostra Bennet
Udane urocze seriale wcale nie są częste, bo łatwo wpaść w tani sentymentalizm. Są jednak wyjątki i jednym z nich jest "Ta inna siostra Bennet" – produkcja BBC oparta na powieści Janice Hadlow, wariacji na temat "Dumy i uprzedzenia" Jane Austen. Opowieść o Mary Bennet, która w świadomości widzów do tej pory funkcjonowała jako "ta nudna" i "ta brzydka" siostra, to piękna historia o dojrzewaniu w rodzinie, która cię nie zauważa, wychodzeniu z cienia i odnajdywaniu własnej drogi.
To serial mądry, ciepły i idealnie wyważony: równie mocno wzrusza, co bawi, a jednocześnie nie ma w nim ani krzty tandety. Jest listem do wszystkich Mary na świecie, które są inne i przez to czują się gorsze. "Ta inna siostra Bennet" mówi: nie zmieniajcie się dla innych i brońcie swojego miejsca w świecie, bo macie do niego pełne prawo. Do tego dochodzą piękne zdjęcia i wyśmienite aktorstwo, na czele z rewelacyjną Ellą Bruccoleri ("Z pamiętnika położnej").
Margo jest spłukana
Utalentowana Elle Fanning ("Wartość sentymentalna") zostaje samotną matką pilnie potrzebującą pieniędzy. "Margo jest spłukana" to nietypowy serial o nietypowym macierzyństwie, który w życiowych absurdach odnajduje prawdziwą wrażliwość. Narracja pochłania bez reszty, a gra drugoplanowej obsady – zwłaszcza Michelle Pfeiffer ("Człowiek z blizną") i Nicka Offermana ("The Last of Us") – celuje wysoko, stając jedną z najlepszych w dzisiejszym streamingu.
Rycerz Siedmiu Królestw
Kameralny "Rycerz Siedmiu Królestw" ma zadatki na to, by stać się najlepszą adaptacją prozy George'a R.R. Martina w telewizji. Historia błędnego rycerza, który pragnie czynić dobro i pomagać uciśnionym, nie potrzebuje smoków, aby przyciągać tłumy przed ekrany telewizorów. Wyobraźcie sobie, jak wyglądałby "Obłędny rycerz", gdyby wyszedł spod pióra amerykańskiego fantasty. Duncan Wysoki i jego giermek Jajo tworzą duet, który spadł nam prosto z nieba w tych jakże cynicznych czasach.



