Matt Damon i Zendaya w filmie "Odyseja".
Pierwsze reakcje na "Odyseję" Christophera Nolana. Padło porównanie do "Mrocznego Rycerza" Fot. materiał prasowy

"Odyseja" w reżyserii Christophera Nolana doczekała się pierwszych reakcji krytyków filmowych i innych uczestników pokazu premierowego dla mediów. Film ochrzczono mianem spektakularnego widowiska. Najwięcej pochwał zdobyli Matt Damon i dwoje brytyjskich aktorów, którzy nieraz już pokazali, że na dużym ekranie są kameleonami.

REKLAMA

Wytwórnia Universal Pictures ogłosiła, że "Odyseja" Christophera Nolana, brytyjskiego reżysera i zdobywcy dwóch Oscarów za "Oppenheimera", ukaże się w polskich kinach 17 lipca 2026 roku. Film na podstawie greckiego eposu Homera, który nakręcono przy użyciu zaawansowanych kamer IMAX, ma być epicką opowieścią pełną efektów praktycznych (z minimalnym udziałem CGI) i hollywoodzkich gwiazd.

Dzieło twórcy "Interstellara" i "Incepcji", które powstaje za rekordową dla filmowca sumę 250 mln dolarów, skupi się na podróży greckiego wodza z Troi do Itaki. Widzowie zaznajomieni z eposem "ojca poezji epickiej" zapewne pamiętają, że Odyseusz błąkał się po morzu przez dekadę. Na swej drodze spotkał m.in. nimfę Kalipso, cyklopa Polifema oraz boginię Atenę.

"Odyseja" Christophera Nolana zbiera pierwsze reakcje. Kinomani powinni szykować się na epickie widowisko

"Odyseja" z Mattem Damonem ("Buntownik z wyboru") w roli głównej została odsłonięta przed przedstawicielami zagranicznych mediów, którzy po seansie podzielili się w mediach społecznościowych swoimi opiniami na temat trzynastego pełnometrażowego dzieła Nolana. Jak można się było spodziewać już po zaprezentowanych zwiastunach, brytyjsko-amerykański filmowiec przygotował prawdziwą ucztę dla miłośników wielkich widowisk na dużym ekranie. Zdaniem wielu reżyser osiągnął nowe wyżyny w swoim fachu.

"Filmowa uczta. Wspaniała i porywająca interpretacja eposu Homera. [...] Trudno wyobrazić sobie, by jakikolwiek inny filmowiec na świecie potrafił przenieść ten materiał źródłowy na ekran z takim rozmachem i sercem" – napisała w serwisie X (dawnym Twitterze) amerykańska dziennikarka Peri Nemiroff z portalu Collider.

logo
Matt Damon w filmie "Odyseja". Fot. materiał prasowy

W pierwszych reakcjach na film przeważają twierdzenia, że Nolan wykorzystuje ponadczasowy epos, by poruszyć temat niekończącego się rozlewu krwi i dumy, które nierozerwalnie łączą nas ze starożytnością. "To, jak ze smakiem rekontekstualizuje historię na potrzeby współczesności, sprawia, że moja głowa wciąż brzęczy" – ocenił Andrew J. Salazar z DiscussingFilm.

Dalsza część artykułu poniżej.

Przypomnijmy, że "Odysei" przyznano kategorię wiekową R. W adaptacji mamy ujrzeć sekwencję rodem z horroru – krwawą, brutalną i niepodobną do niczego, co nakręcił wcześniej Nolan. Biorąc pod uwagę zapowiedzi i wcześniejsze dzieła kultury omawiające twórczość Homera (m.in. musical EPIC), możemy przypuszczać, że chodzi o sceny z udziałem zamieszkującego sycylijską jaskinię Polifema.

Krytycy filmowi wychwalają Matta Damona za rolę legendarnego władcy Itaki, choć z wielu reakcji największym uznaniem cieszy się Robert Pattinson ("Mickey 17") za kreację przebiegłego Antinoosa, jednego z zalotników Penelopy granej przez Anne Hathaway ("Diabeł ubiera się u Prady"). Co więcej, niedoceniona Samantha Morton ("Control"), która w "Odysei" wcieliła się w wróżbitkę Kirke, porównywana jest do Heatha Ledgera w "Mrocznym Rycerzu".

"Ludwig Göransson dostarcza kolejną śmiałą i zapadającą w pamięć ścieżkę dźwiękową, która łączy muzykę klasyczną i współczesną w coś zupełnie wyjątkowego" – dodał Matt Neglia z Next Best Picture. Wychodzi na to, że entuzjastom Nolana opadną szczęki.