
"Projekt Hail Mary" podbił kina, a teraz podbija Prime Video. Jeśli po seansie będzie wam mało kosmicznych przygód, jest idealny film na dokładkę. "Marsjanin" ma z nowym hitem Ryana Goslinga więcej wspólnego niż tylko kosmos – oba powstały na podstawie książek Andy'ego Weira. Warto nadrobić lub przypomnieć sobie przebój z Mattem Damonem, zwłaszcza że jest dostępny w abonamencie aż na trzech platformach streamingowych.
"Projekt Hail Mary" opowiada historię Rylanda Grace'a (Ryan Gosling, który w swojej filmografii ma perełkę "Szkolny chwyt"), nauczyciela i naukowca, który pewnego dnia budzi się w kosmosie i nic nie pamięta. Stopniowo uświadamia sobie, że został wysłany na misję, której celem jest odkrycie, dlaczego Słońce umiera. W trakcie podróży spotyka kosmitę o imieniu Rocky, który również próbuje ocalić swój gatunek.
Obok Goslinga w filmie występują także Sandra Hüller (która gra jedną z głównych rol w "Ojczyźnie" Pawła Pawlikowskiego), James Ortiz i Lionel Boyce, a scenariusz napisał Drew Goddard. Za kamerą stanęli Phil Lord i Christopher Miller, producenci oscarowego "Spider-Man Uniwersum", twórcy "21 Jump Street" i "Lego: Przygody".
"Projekt Hail Mary" to wielki hit 2026 roku. Ryan Gosling i Rocky podbili świat
"Projekt Hail Mary" to jeden z najlepszych filmów 2026 roku – na Rotten Tomatoes ma 94 proc. pozytywnych recenzji od krytyków i 95 proc. od widzów, a taka zgodność zdarza się naprawdę rzadko. "To oryginalne widowisko traktujące o przetrwaniu, przyjaźni ponad gatunkowymi podziałami i ludzkiej potrzebie budowania autentycznych relacji. Ekranizacja fantastycznonaukowej książki pióra Andy'ego Weira trzyma w napięciu (zwłaszcza gdy w grę wchodzi wyścig z czasem) i sprawia, że na sercu robi się ciepło" – oceniła w naTemat Zuzanna Tomaszewicz.
To również ogromny sukces kasowy. Sci-fi z Ryanem Goslingiem zarobiło już na świecie ponad 683 mln dolarów, co daje mu obecnie piąte miejsce wśród największych hitów roku – za "Super Mario Galaxy Film", "Michaelem", "Toy Story 5" i "Diabeł ubiera się u Prady 2".
Skąd aż taki sukces fenomen? To coś więcej niż znakomite recenzje i fakt, że to po prostu świetny film. "Ogromną rolę odegrał też marketing szeptany. W mediach społecznościowych film bardzo szybko zaczął funkcjonować jako "to wzruszające science fiction z kosmitą", a pozytywne reakcje widzów wyraźnie napędzały kolejne tygodnie w kinach. Dodatkowego rozgłosu produkcji dodała również pozytywna reakcja astronautów misji Artemis, którzy obejrzeli film jeszcze przed swoim lotem w kosmos. W efekcie Amazon zdecydował się nawet wydłużyć okno kinowe filmu" – pisaliśmy.
"Marsjanin" Ridleya Scotta to idealny seans po "Projekcie Hail Mary". Za sterami sam Ridley Scott
Jeśli po seansie "Projektu Hail Mary" wciąż będzie ci mało kosmosu, warto włączyć ekranizację innej książki Andy'ego Weira. "Marsjanin", podobnie jak najnowszy hit z Ryanem Goslingiem, łączy twarde science fiction i wierność nauce z familijnym humorem, świetnie napisanym bohaterem i historią o walce o przetrwanie, która wydaje się skazana na porażkę.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Film z 2015 roku opowiada o astronaucie Marku Watneyu (Matt Damon, czyli Odyseusz w nadchodzącej "Odysei" Christophera Nolana), który po gwałtownej burzy na Marsie zostaje uznany za zmarłego i porzucony przez załogę. Gdy odzyskuje przytomność, odkrywa, że jest całkowicie sam na Czerwonej Planecie. Musi znaleźć sposób, by przetrwać na marsjańskiej pustyni do czasu ewentualnej akcji ratunkowej – naukowa wiedza bardzo mu się przydaje.
Obok Damona w gwiazdorskiej obsadzie znaleźli się m.in. Jessica Chastain, Jeff Daniels, Michael Peña, Sean Bean, Chiwetel Ejiofor i Sebastian Stan. Za kamerą stanął sam Ridley Scott, który dał światu "Obcego", "Gladiatora", "Łowcę androidów" czy "Thelmę i Louise", a kosmiczne zdjęcia to dzieło Polaka Dariusza Wolskiego.
"Marsjanin" nie tylko rozbił box office (zarobił 630 milionów dolarów), ale jest również jednym z najlepszych filmów science fiction w historii, szczególnie w nurcie hard sci-fi. Produkcja zdobyła siedem nominacji do Oscara, w tym za najlepszy film, najlepszy scenariusz adaptowany i najlepszego aktora dla Matta Damona. Zgarnęła też dwa Złote Globy, w tym dla najlepszego filmu komediowego lub musicalu oraz najlepszego aktora. Do dziś w serwisie Rotten Tomatoes ma 91 proc. pozytywnych recenzji zarówno od krytyków, jak i od widzów.
Gdzie obejrzeć "Marsjanina"?
Jeśli chcecie przypomnieć sobie historię Marka Watneya lub obejrzeć ją po raz pierwszy, "Marsjanin" jest dostępny w ramach abonamentu na Prime Video (gdzie znajdziecie również "Projekt Hail Mary"), Disney+ i HBO Max.




