
Aktorskie remaki filmów animowanych Disneya nie odeszły w zapomnienie. Hollywood nadal chętnie zmienia dziecięce bajki w live action wersje, czego przykładem jest "Vaiana". Na horyzoncie pojawiła się wizja stworzenia nowej adaptacji ostatniej klasycznej animacji o księżniczce. Mało kto spodziewał się takiego nazwiska wśród jej współtwórców.
Filmy animowane wytwórni Walt Disney Pictures stały się popularnym materiałem dla aktorskich remake'ów, choć nie są one dla adaptacji live action gwarantem uznania wśród krytyków i widowni (kasowy sukces to inna sprawa). Po burzy, jaką rozpętały "Śnieżka" z Rachel Zegler ("Igrzyska śmierci: Ballada ptaków i węży"), z walki o dobre recenzje widzów wyszła obronną ręką "Vaiana" z Catherine Laga'aią ("Wszystkie kwiaty Alice Hart") i Dwaynem Johnsonem ("Smashing Machine"). Lepiej poradziła sobie tylko komedia "Lilo & Stitch", którą ocenili pozytywnie zarówno eksperci, jak i publiczność.
Producenci z Hollywoodu dalej widzą w animacjach spod szyldu "baśniowego zamku" kopalnię złota – dosłownie i w przenośni. Właśnie padł pomysł, by na duży ekran przenieść film reklamowany jako ostatnia ręcznie narysowana bajka Disneya o księżniczce. To jeden z tych tytułów, który uchodzi dziś za niedoceniony.
"Księżniczka i żaba" dostanie wersję live action? Gwiazdor "Euforii" chce ją stworzyć
Według doniesień portalu branżowego Deadline "Księżniczka i żaba" może w przyszłości dołączyć do grona aktorskich wersji bajek Disneya. Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami, które obejmują wczesne etapy produkcji i podpisywania umów, za stworzenie filmu fabularnego o księżniczce Tianie będą odpowiadać dwa nazwiska.
Chodzi o Roberta O'Harą, reżysera teatralnego nominowanego do prestiżowej nagrody Tony za sztukę "Slave Play", oraz Colmana Domingo, odtwórcę nagrodzonej statuetką Emmy roli Aliego w serialu "Euforia" Sama Levinsona i dwukrotnie nominowanego do Oscara aktora (za "Rustin" i "Sing Sing"). Dalsze szczegóły projektu nie są znane.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Przypomnijmy, że "Księżniczka i żaba" Rona Clementsa i Johna Muskera – duetu odpowiedzialnego za "Małą syrenkę", "Aladyna" i "Herkulesa" – zabiera dzieci do Nowego Orleanu lat 20. XX wieku. Pewnego dnia czarnoskóra kelnerka Tiana spotyka na swej drodze gadającą żabę, która mówi jej, że jest prawdziwym księciem. Tylko pocałunek może odczynić klątwę rzuconą na mężczyznę przez maga voodoo, doktora Faciliera. Dziewczyna zgadza się pomóc Naveenowi z Maldonii, ale sama zamienia się w płaza.
Film z 2009 roku zanurza się w głębokiej studni południowego gotyku i zastępuje trójwymiarową technikę ręcznie rysowaną animacją. "Powrót do klasyków Disneya z początku lat 90. Animacja jest przepiękna, bohaterka zadziorna, a zwierzęta zabawne. Produkcja może być jednak zbyt straszna dla najmłodszych" – napisała Helen O'Hara na łamach brytyjskiego magazynu "Empire". Bajki Disneya to dla wielu dzieci trauma.
Dalsza część artykułu poniżej.
QUIZ: Czy rozpoznasz bajkę Disneya po jednym kadrze?
1 / 15 Co to za film?
Fot. materiał prasowy
W dziele nominowanym do trzech nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej użyczyli głosu m.in. Anika Noni Rose ("Dreamgirls"), Bruno Campos ("Jej cały świat"), Keith David ("Coś"), Jennifer Cody ("Pająki z papieru") i Oprah Winfrey ("Kolor purpury").




