
Samantha Morton błyszczała w "Odysei" na tle pierwszoligowej obsady. Brytyjska aktorka, którą przeważnie możemy podziwiać w drugoplanowych rolach, wcieliła się w adaptacji eposu Homera we wróżbitkę Kirke. Jej występ w filmie Christophera Nolana porównywano do Heatha Ledgera. Odtwórczyni mitycznej czarodziejki ma na koncie niejedną znakomitą kreację.
"Odyseja" Christophera Nolana znalazła się na ustach wszystkich zachodnich kinomanów, dzieląc krytyków i widownię na trzy obozy: miłośników dzieł ojca poezji epickiej, entuzjastów brytyjsko-amerykańskiego filmowca i osoby, które w nienawistny sposób komentują inkluzywność tej adaptacji. Recenzenci są w większości zgodni, że jeden z występów pobił na głowę resztę kreacji aktorskich.
Samantha Morton w roli Kirke została porównana przez reżysera oscarowego "Oppenheimera" i jego żonę, producentkę filmową Emmę Thomas, do Heatha Ledgera jako Jokera w "Mrocznym Rycerzu" z 2008 roku. Podczas kręcenia "Odysei" aktorka miała zostać nagrodzona gromkimi brawami przez resztę obsady i ekipę produkcyjną. Świat nareszcie zaczyna doceniać odtwórczynię córki bogi słońca Heliosa. Jej filmografia od lat prosiła się o większą uwagę.
Samantha Morton wreszcie doceniona. Zachwyca nie tylko jako Kirke w "Odysei"
Kirke w wykonaniu Samanthy Morton – w przeciwieństwie do niektórych interpretacji – nie jest femme fatale, lecz przebiegłą kobietą w średnim wieku samotnie zamieszkującą sypiącą się chatę na wyspie pełnej zwierząt. Silną, niebezpieczną, poszukującą sprawiedliwości. Sceny z udziałem 49-letniej aktorki utrzymano w konwencji body horroru w stylu Davida Cronenberga. Widzowie niezaznajomieni z kinem grozy mogą poczuć mdłości na widok tego, co z ciałami kompanów Odyseusza robi czarodziejka. Przed oczami od razu maluje się pewne ujęcie z "Soku z żuka" Tima Burtona.
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Morton ma poważne zadatki na nominację do Oscara. Mimo krótkiego czasu ekranowego portret Kirke (w nolanowskim wydaniu) był kompletny, czego nie można powiedzieć o Kalipso granej przez Charlize Theron ("Mad Max: Na drodze gniewu").
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Oglądając "Odyseję", część widzów myślała zapewne, że pierwszy raz widzi na oczy Samanthę Morton. Jest to oczywiście możliwe, choć jej nazwisko zdobi napisy końcowe wielu uznanych filmów. Przełomową rolą w karierze urodzonej w Nottingham aktorki był dramat "Naga dusza" Carine Adler z 1997 roku. Dwa lata po jego premierze Woody Allen, będący pod ogromnym wrażeniem talentu Morton, obsadził ją w muzycznym komediodramacie "Słodki drań" z 1999 roku.
W 2002 roku aktorce powierzono rolę Agaty w filmie science fiction "Raport mniejszości", który Steven Spielberg nagrał na podstawie opowiadania Philipa K. Dicka. Morton wystąpiła tam u boku Toma Cruise'a ("Digger"). W kolejnych latach pojawiła się w "Rozpustniku" Laurence'a Dunmore'a z Johnnym Deppem ("Piraci z Karaibów"), filmie familijnym "Lassie" Charlesa Sturridge'a z Peterem Dinklagem ("Gra o tron") i monochromatycznym "Control" Antona Corbijna – filmowej biografii Iana Curtisa z zespołu Joy Division, w której odegrała nieszczęśliwą małżonkę muzyka.
Następnie Morton powołała do życia Marię, królową Szkotów, w "Elżbiecie: Złotym wieku", przemocową liderkę Dobroczynnego Stowarzyszenia Nowego Salem w produkcji "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", a także byłą żonę głównego bohatera "Wieloryba" Darrena Aronofsky'ego (filmie, który przyniósł Brendanowi Fraserowi upragnionego Oscara) i Alfę, przywódczynię grupy Szeptaczy, w postapokaliptycznym serialu "The Walking Dead".




