
Film "Lalka", który powstał równolegle z serialową adaptacją powieści Bolesława Prusa od Netflixa, doczekał się obłędnego plakatu. Oszczędna forma oraz oddziałująca na wyobraźnię symbolika grafiki promocyjnej wprost krzyczą Polską Szkołą Plakatu, która zachwyca nie tylko Polaków, ale i zagranicznych kinomanów.
Film "Lalka" wyreżyserował Maciej Kawalski ("Niebezpieczni dżentelmeni"), który napisał scenariusz wspólnie z Łukaszem Światowcem i Radosławem Drabikiem. Jak zapowiadają, to "realizowana z niezwykłym rozmachem poruszająca historia miłosna, ale także bogactwo postaci, których losy przeniosą widzów do XIX-wiecznej Warszawy w sposób, jakiego jeszcze nie było na polskim ekranie".
W ekranizacji prozy Bolesława Prusa, która ukaże się na dużym ekranie 30 września tego roku, rolę Stanisława Wokulskiego, uczestnika powstania styczniowego i wpływowego warszawskiego kupca, powierzono Marcinowi Dorocińskiemu ("Teściowie"). W obiekt jego westchnień, czyli arystokratkę Izabelę Łęcką, wcieli się Kamila Urzędowska, odtwórczyni Jagny w malarskiej animacji "Chłopi".
Plakat filmu "Lalka" przypomina nam, z czego powinniśmy być dumni. Andrzej Pągowski znów to zrobił
Twórcy filmowej "Lalki" – oprócz standardowej oprawy promocyjnej – postanowili zlecić stworzenie plakatu artystycznego Andrzejowi Pągowskiemu, wybitnemu artyście i legendzie późniejszego pokolenia Polskiej Szkoły Plakatu, którego grafiki "Misia" Stanisława Barei, "Krótkiego filmu o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego i "Siedmiu samurajów" Akiry Kurosawy do dziś żyją w zbiorowej świadomości Polaków.
Na plakacie ekranizacji Kawalskiego widzimy białą różę (symbol niewinności). Jej kielich został oddzielony od łodygi, którą u podstawy trzyma dłoń odziana w skórzaną rękawiczkę. Jeden z kolców przebija na wylot kciuk. Lapidarny projekt mówi odbiorcy, który oczywiście zapoznał się z "Lalką" (widniejącą na każdej liście lektur do liceum i technikum), wszystko, co powinien wiedzieć o wrześniowej premierze filmu. Będzie o miłości niespełnionej, miłości destrukcyjnej.

Pągowski ma za sobą seans dzieła Kawalskiego. – Obejrzałem "Lalkę". Spodziewałem się filmu, a dostałem epicką produkcję z gwiazdorską obsadą i wielkimi emocjami. Na bazie tych emocji powstał plakat, który stał się także okładką specjalnego wydania książki – powiedział, cytowany w materiale prasowym. Kolekcjonerskie wydanie od Wydawnictwa Agora jest dostępne w przedsprzedaży od 10 sierpnia. Premierę książki zaplanowano na 9 września.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Przypomnijmy, że początki Polskiej Szkoły Plakatu sięgają lat 40. XX wieku, choć samo określenie cieszyło się największą popularnością w latach 60. Za największe nazwiska tego "ruchu", który poprzez zwięzłą formę wyrażał polityczne i społeczne przesłania tłumione przez peerelowski aparat władzy, uznaje się m.in. Józefa Mroszczaka, Henryka Tomaszewskiego, Tadeusza Trepkowskiego oraz Jana Młodożeńca. Polskie plakaty filmowe z późniejszych dekad – m.in. "Obcy – 8. pasażer Nostromo" w wykonaniu Jakuba Erola i "Szczęki 2" w interpretacji Edwarda Lutczyna – są zachwalane na całym świecie.
Film "Lalka" kontra serial "Lalka"
"Lalka" z Dorocińskim i Urzędowską zapowiada się na podręcznikową ekranizację powieści pióra Bolesława Prusa, zaś adaptacja Netflixa i Pawła Maślony, reżysera "Kosa", widzi w historii Wokulskiego i Łęckiej potencjał na podbicie zagranicznego rynku, który rządzi się innymi prawami. Ten serial nie powstał dla nas. Kiedyś Włosi przerabiali podobny scenariusz i jaki był jego finał? Wspomniany gigant streamingu sięgnął po klasykę włoskiej literatury – książkę "Lampart" Giuseppe Tomasiego di Lampedusy, tym samym oburzając rodzimą widownię, lecz zbierając pochwały od obcokrajowców.
QUIZ: Jak dobrze znasz lektury szkolne?
1 / 15 Na początku coś łatwego: z ilu ksiąg składa się "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza?
Fot. Kadr z "Pana Tadeusza"




