Tomasz Schuchardt i Sandra Drzymalska w serialu "Lalka"
Nowe plakaty serialu "Lalka" są... ciekawe. Padają terminy daddy issues i toy boy Fot. materiał prasowy / Netflix

"Lalka" od Netflixa nie będzie raczej podręcznikową wersją powieści Bolesława Prusa. Pokazał nam to zarówno jej zwiastun, jak i najnowsze plakaty, które wyraźnie mają oddziaływać na wyobraźnię młodego pokolenia i zagranicznych widzów. Serial Pawła Maślony chętnie sięga po terminy pokroju daddy issues i toy boya, tym samym jasno dając do zrozumienia, że gigant streamingu zapewne podzieli los "Wichrowych wzgórz" Emerald Fennell.

REKLAMA

Serial "Lalka" w reżyserii Pawła Maślony ("Kos") będzie konkurował we wrześniu z filmową wersją arcydzieła Bolesława Prusa, która w bezpieczny sposób oddaje pozytywistyczną naturę oryginału. Adaptacja Netflixa idzie w innym kierunku – prowokuje, bawiąc się podtekstem szkolnej lektury w podobny sposób, jak Emerald Fennell podczas przenoszenia na duży ekran "Wichrowych wzgórz" Emily Brontë. Literaccy puryści pewnie złapią się za głowę na widok nowych plakatów produkcji.

Przypomnijmy, że materiały promocyjne filmu "Lalka" z Marcinem Dorocińskim ("Teściowie") i Kamilą Urzędowską ("Chłopi") pokazały, że Polska Szkoła Plakatu wciąż żyje. Twórcy konkurencyjnego projektu zlecili wybitnemu Andrzejowi Pągowskiemu wykonanie grafiki artystycznej, której lapidarna forma wydobyła z książki wątek niespełnionej i destrukcyjnej miłości. Plakaty serialowej "Lalki" poszły o krok dalej, wskazując palcem na pokolenie Z i zagraniczną widownię.

Plakaty serialu "Lalka" prowokują. To przeciwieństwo... Polskiej Szkoły Plakatu

Fabuła serialu "Lalka" zabierze widzów do XIX-wiecznej Warszawy, w której gwałtownie zmieniające się hierarchie w społeczeństwie kształtują losy bohaterów. Stanisław Wokulski (Tomasz Schuchardt z "Domu dobrego") dąży do awansu społecznego i obsesyjnie spogląda na arystokratkę Izabelę Łęcką (Sandra Drzymalska z "Simony Kossak"), która w wersji Maślony pragnie "wymknąć się ciasnym ramom" porządku narzuconego przez elitę. W pierwszym zwiastunie wybrzmiał utwór "Creep" zespołu Radiohead, który nadał całości dość wymowny ton. Moralnie niejednoznaczny charakter serialowej interpretacji "Lalki" potęgują jej plakaty.

Dalsza część artykułu poniżej.

Na oficjalnym profilu Netflixa w mediach społecznościowych zamieszczono dziewięć plakatów promocyjnych "Lalki" (wszystkie w nasyconym odcieniu pomarańczy, który bywa utożsamiany z niebezpieczeństwem).

"Zbawca czy zabawka?" żółte napisy osaczają odtwórcę Wokulskiego. "Stąd się biorą daddy issues" takie słowa padają na grafice przedstawiającej Tomasza Łęckiego, granego przez Jacka Braciaka ("Kler"). "Klasyczny toy boy" widzimy przy zdjęciu Piotra Packa ("Spadek"), którego obsadzono jako Kazimierza Starskiego. "Femme fatale czy feministka" – brzmi zwięzły opis serialowej Kazimiery Wąsowskiej odgrywanej przez Magdalenę Cielecką ("Chyłka").

Netflix bawi się terminami spopularyzowanymi w internecie przez młode pokolenia. Oczywiście najbardziej rzucają się w oczy daddy issues. Trudną relację z ojcem w dzieciństwie sprowadzono do chwytliwego sloganu. Twórcy próbują przemawiać językiem młodzieży, lecz ich starania w oczach części internautów jawią się jako desperacka próba bycia na czasie. "Co za slop". "Coś we mnie umarło jak przeczytałam daddy issues i toy boy"; "Oj, coś chyba nie wyszło z typografią" – widzimy w komentarzach na Instagramie.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Jak dobrze znasz lektury szkolne?

logo
Quiz

1 / 15 Na początku coś łatwego: z ilu ksiąg składa się "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza?

Fot. Kadr z "Pana Tadeusza"

"Lalka" będzie większym hitem w Polsce czy za granicą?

"Lalka" z Schuchardtem i Drzymalską w rolach głównych odcina się od oczekiwanego przez czytelników tonu prozy Bolesława Prusa. Wątpię, aby sensem powstania pod szyldem Netflixa tak nieoczywistej adaptacji była chęć wywołania kłótni wśród rodaków. Za tym musi kryć się jakieś głębsze znaczenie, tym bardziej że anglojęzyczny zwiastun "Lalki" (w tłumaczeniu: "The Doll") w dwie doby zdołał zgromadzić 192 tys. wyświetleń na YouTubie. Nie wszystkie projekty serwisu streamingowego mogą pochwalić się zagranicznymi zapowiedziami.

"Każdy, kto podejmie się nakręcenia adaptacji kanonu literatury (a nawet zwykłych czytadeł), zawsze wchodzi na grząski grunt, niezależnie od tego, czy wprowadzi wielkie zmiany względem oryginału, czy małe. Niektórzy czytelnicy są głusi na wyjaśnienia, że przenoszona na ekran książka musi dostosować się do języka kina lub telewizji. Z drugiej strony wizje niektórych twórców adaptacji wykraczają daleko poza materiał, na którym się wzorują" – pisałam w tekście "Oglądam zwiastun 'Lalki' i jedno jest jasne. Ten serial nie powstał dla nas".

Premiera "Lalki" na platformie streamingowej Netflix odbędzie się 16 września. Serial będzie liczył sześć odcinków.