
Inde Navarrette została obsadzona w roli Rogue w Marvel Cinematic Universe. Problem w tym, że twórcy nowych przygód X-Menów rozczarowali tą decyzją fanów mutantów. Powód jest kuriozalny.
Marvel Studios w końcu ogłosiło, kto zagra w kolejnym filmie o X-Menach, którego premiera odbędzie się w maju 2028 roku. W składzie nowej ekipy prof. Charlesa Xaviera pojawiła się m.in. gwiazda "Obsesji" Curry'ego Barkera. I właśnie ta decyzja kadrowa mocno zirytowała fanów komiksowych superbohaterów.
Kto zagra w nowych X-Menach? Nie tylko Kit Connor
Kogo więc zobaczymy na dużym ekranie? Sadie Sink ("Stranger Things") wcieli się w Jean Grey, Kit Connor ("Heartstopper") zagra Cyklopa, Samara Weaving ("Zabawa w pochowanego") to nowa Emma Frost, Adam Driver ("Historia małżeńska") odegra rolę Mr Sinistera, a z kolei dowodzić nimi będzie Christopher Abbotta ("Wolfman") jako Charles Xavier. Casting Drivera to zresztą osobna niespodzianka. Jak pisaliśmy w naTemat, ten gwiazdor Hollywood od lat uparcie odmawiał Marvelowi.
Skład aktorski nadchodzącej produkcji o X-Menach uzupełniają broadwayowska gwiazda Mayi Boyd jako Storm i Inde Navarrette jako Rogue.
To ostatnie – pojawienie się gwiazdy "Obsesji" – powinno ucieszyć fanów mutantów. W końcu mowa o aktorskim objawieniu tego roku. Problem w tym, że znaczna część fanów wyraziła swoje rozczarowanie. Powód? Zakładali, że Rogue zagra Cailee Spaeny, znana m.in. z "Obcego: Romulusa", "Priscilla" i "Civil War".
O skali oczekiwań niech świadczy to, że w sieci powstawały już fanarty, które pokazywały, że lepszej odtwórczyni roli "Rudej" nie znajdziecie!
Na portalu X (dawnym Twitterze) możecie natknąć się na posty, których autorzy twierdzą, że bohaterka odgrywana przez Spaeny byłaby "milion razy lepsza" od tej ożywionej przez Navarrette. Ponoć "naprawdę wygląda jak Rogue".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Inde Navarrette nie powinna zagrać X-Menki?
Możemy tylko domyślać się, co działo się za kulisami. Możliwe nawet, że producenci postanowili zmienić obsadę i wybrać Inde Navarrette niemal na ostatnią chwilę. Zawarzyć mógł sukces komercyjny i artystyczny "Obsesji" . To jednak tylko domysły.
Nie jest jednak tak, że casting Navarrette jest zły. Pomijając osobiste preferencje dotyczące wyglądu aktorek, należy pamiętać, że obie są bardzo utalentowanymi młodymi artystkami.
O najlepszym tegorocznym horrorze już wspomnieliśmy. Indie kradnie w nim każdą scenę, w której się pojawia. Umie zauroczyć samym uśmiechem, ale też przerazić nieludzkim wrzaskiem, jaki potrafi z siebie wydobyć. Jej imponujące możliwości aktorskie pokazują, jaki ma potencjał.
Cailee Spaeny lśniła z kolei w "Obcym: Romulusie". Tą rolą mogła zresztą zasugerować fanom, że powinna dołączyć do ekipy super-mutantów.
Sam jednak wygląd fizyczny niewiele nam mówi. O wiele ważniejsze są tu umiejętności aktorskie i charakteryzacja. Dziwne, że rozczarowani wyborem producentów fani tego nie rozumieją.
Dalsza część artykułu poniżej.
QUIZ: Czy rozpoznasz film Marvela po kadrze?
1 / 20 Na początek coś łatwego. Z jakiego filmu pochodzi ten kadr?
Fot. MCU
A może jednak Spaeny zagra, ale inną postać?
Prace nad nowym filmem Marvela o super-mutantach mają ruszyć w przyszłym roku. Warto dodać, że powinniśmy spodziewać się kolejnych ogłoszeń. Nadal nie wiemy, kto zagra Bestię, Mystique, Magneto czy Wolverine'a. Niektórzy fani wciąż mają nadzieję, że Spaeny zagra w filmie spod szyldu MCU. Podsuwają producentom propozycję: postać Kitty Pryde.
Warto pamiętać, że mutanci to tylko jeden element ogromnej układanki. Jak pisaliśmy w naTemat, Marvel ma plany do 2042 roku.
Studio konsekwentnie buduje też most między "swoimi" światami. Jak pisaliśmy w naTemat, scena po napisach "Spider-Mana" trwa moment, za to podniosła tętno wszystkim fanom, bo dała wyraźny sygnał, że Peter Parker szykuje się do udziału w kolejnych "Avengersach", a Jean Grey trafi prawdopodobnie do szkoły Charlesa Xaviera.




