
"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" nie tylko otwiera nowy rozdział w życiu Petera Parkera, ale też sugeruje, gdzie zobaczymy go następnym razem. Scena po napisach jest krótka, ale mówi nam jedną bardzo ważną rzecz: Spider-Man opuścił Ziemię. Czy to zapowiedź jego udziału w "Avengers: Doomsday" albo "Avengers: Secret Wars"?
Uwaga! Dalej znajdują się spoilery dotyczące "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień"!
Zanim przejdziemy do sceny po napisach "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień", warto przypomnieć sam finał filmu. Peter (Tom Holland) spotyka w sklepie Neda (Jacob Batalon), swojego dawnego najlepszego przyjaciela, który po zaklęciu Doktora Strange'a z "Bez drogi do domu" nie pamięta, kim jest Parker. Bohater mu się przedstawia, a następnie obaj bez zastanowienia wykonują swój sekretny uścisk dłoni. – Peter? – pyta zaskoczony Ned. Wygląda na to, że zaczynają budzić się w nim wspomnienia o swoim dawnym kumplu.
To oczywiście rodzi pytanie, czy podobnie może stać się z ukochaną Spider-Mana, MJ (Zendaya), która również zapomniała o istnieniu Petera. "Całkiem nowy dzień" pokazuje, jak bardzo bohater wciąż cierpi z tego powodu. Jeśli pamięć Neda rzeczywiście zaczyna wracać, niewykluczone, że zaklęcie Strange'a nie jest tak nieodwracalne, jak dotychczas sądziliśmy.
Dodajmy, że MJ przypadkowo dowiaduje się prawdy o wspólnej przeszłości z Parkerem, ale mówi załamanemu Peterowi, że nie odwzajemnia jego uczuć, bo zwyczajnie go nie zna. Potem zaprasza go jednak do swojego mieszkania, które dzieli wraz z Nedem, i wydaje się, że jest na dobrej drodze, aby ponownie poczuć coś do Pajączka.
Dalsza część artykułu poniżej.
Czy rozpoznasz bohaterów Marvela i DC po zdjęciu?
1 / 20 Jak nazywa się ta postać z filmów Marvel Cinematic Universe?
Fot. materiał prasowy
Co oznacza scena po napisach "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień"? Parker wyleci w kosmos
Wątek niepamiętania Petera nie zostaje więc oficjalnie rozwiązany, co już samo w sobie mogłoby sugerować kontynuację, choć Marvel zapowiadał, że to ostatni "Spider-Man" z Hollandem, a sam aktor wyraził chęć przekazania pałeczki kolejnemu aktorowi, Największa wskazówka dotycząca przyszłości Spider-Mana pojawia się jednak dopiero po napisach.
Wcześniej dowiadujemy się, że Ned stworzył aplikację pozwalającą śledzić położenie Spider-Mana. W scenie po napisach Spidey Tracker ponownie próbuje zlokalizować bohatera, ale zamiast wskazać którąś z ulic Nowego Jorku, mapa zaczyna się coraz bardziej oddalać. Najpierw od miasta, potem od Ziemi. W końcu okazuje się, że Peter znajduje się... w kosmosie. Chwilę później na ekranie pojawia się komunikat: "Spider-Man powróci".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Marvel nie zdradza jednak, gdzie dokładnie znajduje się bohater ani w jakiej produkcji zobaczymy go następnym razem. Tom Holland nie został dotychczas oficjalnie ogłoszony jako członek gigantycznej obsady "Avengers: Doomsday", w której spotkają się Avengers, Fantastyczna Czwórka, Thunderbolts i X-Meni. Nie oznacza to oczywiście, że Spider-Mana tam nie będzie – Marvel nieraz ukrywał przed widzami niespodzianki do samej premiery.
Drugą możliwością jest "Avengers: Secret Wars". Komiks łączy bohaterów i światy z różnych zakątków multiwersum na planecie-składance Battleworld, dlatego kosmiczna podróż Petera miałaby tutaj sens. Tym bardziej że właśnie "Secret Wars" ma być kulminacją obecnej sagi MCU. To również film, który potencjalnie mógłby ponownie połączyć Hollanda z poprzednimi Spider-Manami, Tobeyem Maguire'em i Andrew Garfieldem, którzy pojawili się w "Bez drogi do domu".
"Całkiem nowy dzień" przygotowuje zresztą grunt nie tylko pod dalszą historię Petera. Film wprowadza do MCU Jean Grey graną przez Sadie Sink, która po wydarzeniach finału opuszcza Nowy Jork – być może zmierzając do szkoły Charlesa Xaviera. Spider-Man może więc ruszać w kosmos, a Jean w stronę X-Menów. Wygląda na to, że oboje są już pionkami w znacznie większej układance, którą Marvel zamierza rozłożyć przed nami w "Doomsday", "Secret Wars" i kolejnych produkcjach, które ma zaplanowane aż do 2042 roku.




