Nicolas Cage w filmie "Skarb narodów"
"Skarb narodów 3" powstaje. Czy Nicolas Cage wróci w 3. części przygodowej serii? Fot. materiał prasowy

"Skarb narodów 3" właśnie powstaje, co znów pokazuje, że Hollywood chętniej stawia na znane pomysły niż na oryginalność. Branża filmowa uwielbia grać na nostalgii widzów. Wychodzi na to, że i tym razem zainteresowanie publiczności będzie duże. Twórca threequela opowiedział o swoich planach. Padło kluczowe nazwisko.

REKLAMA

Hollywood jest zapatrzone w prequele, sequele, spin-offy, remake'i i rebooty, widząc w nich zapewne bezpieczną zagrywkę, która siłą nostalgii przyciągnie widza przed ekrany kin. Produkcje sprzed lat nie muszą aż tak walczyć o widownię, jak świeże, niesprawdzone jeszcze pomysły, które dopiero wraz z premierą rozpoczną budowę swojego fandomu. Jak pisaliśmy w naTemat, nostalgia niszczy kino i telewizję. Widzowie wreszcie przejrzeli na oczy.

"Diabeł ubiera się u Prady 2" i "Totalna magia 2" są najlepszym przykładem tego zjawiska. Tęsknota za Mirandą Priestly przełożyła się na ponad 692 mln dolarów w kasach biletowych na całym świecie. Zapowiada się, że przygody sióstr Owens też powtórzą ten sukces (powinni zadbać o to zwłaszcza milenialsi). Nadchodzi kolejne podejście do odgrzania hitu z początku XXI wieku. Nicolas Cage ma w ostatnim czasie dobrą passę.

"Skarb narodów 3" powstaje. Czy Nicolas Cage znów zagra Bena Gatesa?

Pogłoska o tym, że "Skarb narodów" doczeka się trzeciej części, krąży po internecie od dawna. Jon Turteltaub – reżyser "Skarbu narodów" z 2004 i drugiej odsłony zatytułowanej "Skarb narodów: Księga tajemnic" – był gościem podcastu "National Treasure Hunt", w którym potwierdził, że threequel przedstawiający dalsze losy poszukiwacza skarbów, Bena Gatesa, właśnie powstaje. Zgodnie z jego słowami Disney zaakceptował scenariusz na tyle, by projekt mógł posunąć się dalej.

Turteltaub, który w 2018 roku nakręcił fantastycznonaukowy film akcji "The Meg" z Jasonem Stathamem, podkreślił jednak, że branża filmowa potrafi być zmienna i że "wszystko może się wydarzyć". Tym samym zasugerował, że produkcja trzeciej części nie jest do końca bezpieczna.

Dalsza część artykułu poniżej.

Filmowiec dodał w podcaście, że Nicolas Cage ma powtórnie zagrać Benjamina Franklina Gatesa, amerykańskiego historyka i kryptologa-amatora, którego pasją jest odkrywanie sekretów Ojców Założycieli Stanów Zjednoczonych. W oryginalnym filmie naukowiec ukradł Deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych, by znaleźć zaginiony skarb Templariuszy, a w sequelu robił wszystko, co w jego mocy, by oczyścić imię prapradziadka, którego oskarżono o współudział w zamachu na życie 16. prezydenta USA Abrahama Lincolna.

Dodajmy, że szczegóły dotyczące składu aktorskiego nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. Plany dotyczące "Skarbu narodów 3" są duże. Turteltaub wyraził chęć sprowadzenia na plan zdjęciowy jak największej liczby nazwisk zdobiących obsadę poprzednich części. Możliwe, że na srebrnym ekranie ponownie ujrzymy Diane Kruger ("Bękarty wojny") jako Abigail Chase, Justina Barthę ("Kac Vegas") jako Rileya Poole'a i Jona Voighta ("Uciekający pociąg") jako Patricka Gatesa.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Czy poznasz oscarowy film po kadrze?

logo
Quiz

1 / 17 Jak nazywa się ten film? W 1992 roku zdobył Oscara w najważniejszej kategorii.

Fot. materiał prasowy

Wielki powrót Nicolasa Cage'a

Przypomnijmy, że Nicolas Cage cieszy się największym comebackiem wśród hollywoodzkich gwiazd starszego pokolenia. Charyzmatyczny bratanek Francisa Forda Coppoli przez długi czas był traktowany jako mem. Oczywiście w jego filmografii mogliśmy znaleźć znakomite dzieła, takie jak "Dzikość serca" Davida Lyncha czy oscarowe "Zostawić Las Vegas" Mike'a Figgisa, ale większość widzów i tak kojarzyła go z 9 nominacjami do Złotych Malin i tytułami pokroju "Kult" oraz "Con Air – lot skazańców", którym niestety daleko było do perfekcji.

Ale jak stwierdziło samo jury przyznające Złote Maliny, za występ w "Świni" Cage zasłużył sobie na nominację do "nagrody odkupienia". Po "Renfieldzie", w którym przypadła mu rola Drakuli, horrorze "Kod zła" Oza Perkinsa, gdzie zagrał satanistycznego seryjnego mordercę, i serialu "Spider-Noir" amerykański gwiazdor ma szansę dołączyć do obsady 5. sezonu antologii kryminalnej "Detektyw". Amerykański tygodnik rozrywkowy "Variety" przekazał, że 61-letni aktor jest bliski podpisania kontraktu na główną rolę w serialu HBO.