
Nicolas Cage, którego za chwilę będziemy podziwiać jako Człowieka Pająka w "Spider-Noir", raczej nie ma co liczyć na współpracę z Christopherem Nolanem. Aktor zdradził, że reżyser "obraził się", gdy Cage odrzucił rolę w jednym z jego filmów. Od tamtej pory twórca "Oppenheimera" i "Mrocznego Rycerza" się do niego nie odezwał.
Nicolas Cage opowiedział o kulisach swoich relacji z hollywoodzkimi twórcami w rozmowie z "The New York Times". Jak przyznał, wielu reżyserów bardzo źle znosi odmowę, a – jak się okazuje – laureat Oscara... odmówił wielu legendom.
– Większość z nich po prostu bierze to do siebie i już więcej nie dzwoni. Tak było z Christopherem Nolanem, Woodym Allenem czy Paulem Thomasem Andersonem – powiedział Cage.
Nicolas Cage nie zagrał u Christophera Nolana. Nie tylko ten reżyser już nigdy do niego nie zadzwonił
Aktor zdradził, że lata temu odrzucił propozycję zagrania w jednym z pierwszych filmów Christophera Nolana – chodzi o świetną, choć nieco zapomnianą "Bezsenność" z 2002 roku z Alem Pacino i Robinem Williamsem. Choć dziś reżyser "Oppenheimera" uchodzi za jednego z największych twórców współczesnego kina, a w tym roku szykuje wyczekiwaną premiere "Odysei", Cage przyznał, że po tamtej decyzji ich drogi całkowicie się rozeszły.
Podobna sytuacja miała miejsce również w przypadku Paula Thomasa Andersona ("Aż poleje się krew", "Boogie Nights"), który w tym roku triumfował na Oscarach z "Jedną bitwą po drugiej". Cage wspomniał, że miał z nim pracować przy jednym z wczesnych projektów, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło. – Pokazał mi wtedy krótki film z Philipem Bakerem Hallem i planowaliśmy coś razem zrobić, ale się nie udało – wspominał aktor.
Wyjątkiem okazał się natomiast David O. Russell, twórca "Poradnika pozytywnego myślenia" i "American Hustle". Cage zdradził, że mimo wcześniejszej odmowy twórca po latach ponownie zaproponował mu rolę. – To jedyny reżyser, któremu kiedyś odmówiłem, a który później wrócił z kolejną ofertą. To pokazało ogromną klasę – powiedział gwiazdor.
Owocem tej współpracy jest nadchodzący film "Madden", w którym Cage wciela się w legendarnego trenera futbolu amerykańskiego i komentatora sportowego Johna Maddena. W obsadzie znaleźli się także Christian Bale, John Mulaney, Kathryn Hahn i Sienna Miller, a amerykańska premiera filmu zaplanowana jest na 26 listopada. Cage potwórzy też swoją rolę rytualnego seryjnego mordercy w sequelu horroru "Kod zła".
Nicolas Cage błyszczy w "Spider-Noir". Kiedy premiera?
Już 27 maja światowa (w tym polska) premiera serialu "Spider-Noir" na Prime Video, w którym Cage powtórzy swoją rolę Człowieka Pająka z oscarowego "Spider-Man Uniwersum" z 2018 roku. Tym razem jednak nie chodzi o dubbingowy występ – "Spider Noir" to aktorska wersja popularnego komiksu Marvela i całkiem osobna historia, która nie ma nic wspólnego z głównym uniwersum Sony o Spider-Manie z Tomem Hollandem.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Serial "Spider-Noir" opowiada o Benie Reillym – doświadczonym i pechowym prywatnym detektywie z Nowego Jorku lat 30., który po osobistej tragedii zmuszony jest zmierzyć się ze swoją przeszłością jako jedyny superbohater miasta. Produkcję stylizowaną na klasyczne, hollywoodzkie noir obejrzymy w aż dwóch wersjach – czarno-białej i kolorowej.
Dla Nicolasa Cage'a to pierwsza główna rola w serialu telewizyjnym, a swoją rolę opisał jako 70 procent Humphreya Bogarta i 30 procent Królika Bugsa. Gwiazdorowi "Zostawić Las Vegas" będzie towarzyszyć Brendan Gleeson ("Harry Potter i Czara Ognia"), który wcieli się w antagonistę – bezlitosnego bossa przestępczego światka inspirowanego Silvermane'em z komiksów.
W poniedziałek 8-odcinkowy serial zadebiutował w Stanach Zjednoczonych na platformie MGM+. Pierwsze recenzje krytyków są entuzjastyczne – "Spider-Noir" ma aż 91 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes, a kreacja Cage'a jest wychwalana pod niebiosa. "Nicolas Cage daje w 'Spider-Noir' brawurowy, pełen pulpowego klimatu występ, dzięki któremu każdy żart i każdy wystrzał pajęczyny mają wyjątkową energię. To olśniewające, stylowe połączenie klimatu noir z czystą komiksową dynamiką" – brzmi konsensus w serwisie.
