Kadr filmy "Odyseusz: Upadek"
Powstaje kolejna "Odyseja". Mat. prasowy

Do sieci trafił trailer filmu "Odysseus: The Fall". Nie, to nie kontynuacja filmu Christophera Nolana, który 17 lipca trafi na ekrany kin, a produkcja stworzona przy pomocy AI. I wiecie co? Wygląda to wiele bardziej intrygująco niż to, co dotąd zaprezentował nam twórca "Tenet".

REKLAMA

Choć 17 lipca wszyscy pobiegniemy do kin na "Odyseję" Nolana, już teraz wiele zaczyna wskazywać na to, że prawdziwe emocje zapewni nam dopiero "Odysseus: The Fall". Jeżeli tak będzie, oznaczać będzie to przełom w dziejach kina. Ten ostatni film został bowiem zrealizowany przez sztuczną inteligencję Kling AI.

Odyseusz w wersji AI

Nad "Odysseus: The Fall" pracują Ash Koosha i studio Fountain O. Wcześniej ten duet zaprezentował światu "Dreams of Violets", dokument o protestach w Iranie. Był to też pierwszy film stworzony przez AI, który znalazł się w programie dużego festiwalu.

"Odysseus: The Fall" będzie krokiem w przód. Tym razem mamy do czynienia z produkcją fabularną. AI stworzyło w niej wszystko: postaci i scenografię. Było nawet odpowiedzialne za "pracę kamery". Twórcy "podrzucili" jedynie sztucznej inteligencji wizerunki rzeczywistych osób. Na ich bazie powstali bohaterowie, których losy będziemy wkrótce śledzić na ekranie. Ash Koosha napisał scenariusz. Jest też reżyserem całości. Choć w przypadku filmu tego typu pojęcie nabiera nowego znaczenia.

Co ciekawe, "Odysseus: The Fall" scenariuszowo może być ciekawsze od tego, co stworzył Nolan. Film pokaże nam bowiem alternatywną wersję dziejów Odyseusza, bohatera "Odysei" Homera.

"Tonący mężczyzna wspomina ostatnie dwadzieścia lat swojego życia. (...) Ash Koosha opowiada o 'Odysei' Homera w sposób, w jaki nigdy nie została opowiedziana (...). Odyseusz z Itaki wypłynął z dwunastoma statkami i ludźmi, z których większość znał z imienia. Nie wrócił z żadnym z nich. To historia o tym, co zrobił, by wrócić do domu i ile to kosztowało wszystkich innych", czytamy w opisie.

Dalsza część artykułu poniżej.

Już sam trailer sugeruje, że opowieść Odysa będzie formą jego spowiedzi (czyli podobnie jak w nowym "Robin Hoodzie"). Słyszymy jak przyznaje, że zabił wielu ludzi. Wiele wskazuje na to, że jego towarzysze stracili życie przez jego pychę i brak odpowiedzialności.

Nie sposób pominąć warstwy wizualnej. Wszystko wygląda wspaniale. Cyklop, którego widzimy przez chwilę, przeraża, morskie stwory (możliwe, że to Scylla i Charybda) sprawią, że już nigdy nie wyruszycie w rejs. I to nawet po jeziorze. Tak się ekranizuje mity greckie, nawet jeśli to tylko wersja AI.

Gdybym miał porównywać oba film Nolana i AI tylko na bazie trailerów (tak, wiem, to jak ocenianie książki po okładce, no może darmowym rozdziale), bardziej zachwyciłbym się "Odysseus: The Fall", a nie Nolanowską "Odyseją". Ta pierwsza produkcja będzie chyba bardziej mroczna i lepiej odda brutalność i mistycyzm antycznego świata. To tym bardziej prawdopodobne, że Nolan od lat nie jest w szczytowej formie.

Jeżeli moje podejrzenia się sprawdzą, chyba po raz pierwszy AI wygra z człowiekiem w pojedynku dotyczącym sztuki. Możliwe, że nawet jeszcze o tym nie wiemy, ale na naszych oczach zachodzi historyczny przełom.