
Lubicie emocje, wzruszenia i melancholię? Dobrze się składa, bo tym razem w Weekendowniku mamy sporo propozycji, które dają "all the feels". Ale spokojnie – nie samymi wzruszeniami człowiek żyje. Przygotowałyśmy aż 13 pozycji na najbliższy weekend. Będzie co robić.
W weekend można robić wiele rzeczy, ale można też spędzić go na delektowaniu się popkulturą. Polecamy 5 seriali, 4 filmy, 2 gry, 1 muzyczny album oraz 1 książkę, z którymi warto spędzić najbliższą sobotę i niedzielę.
Podajemy jedynie platformy, na których wybrane przez nas tytuły są dostępne w ramach abonamentu.
5 seriali na weekend
Bo nie ma nic lepszego w weekend niż dobra telewizja.
1. Obsesja (2026)
Nowy amerykański serial kryminalny, który ma 100 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Zdeterminowana agentka FBI Alice Black (Emmy Rossum) prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczej i przebiegłej seryjnej morderczyni mężczyzn. Gdy losy kobiet zaczynają się splatać, okazuje się, że każda z nich podąża własną drogą ku sprawiedliwości, a granica między dobrem a złem stopniowo zaczyna się zacierać. "Obsesja" ("Furious") jest inspirowana filmem "Czarna wdowa" z 1987 roku. Dostępne są już trzy pierwsze odcinki, a następne będą pojawiać się co tydzień.
2. Proud (2026)
Najlepszy polski serial roku (przynajmniej do tej pory) i najlepsza obyczajówka nad Wisłą ostatnich lat. Filip (Ignacy Liss) to młody gej, nieodpowiedzialny, wiecznie imprezujący i przekonany, że świat stoi przed nim otworem. Kiedy nagle umiera jego siostra Anka, musi zaopiekować się swoją roczną siostrzenicą, Tosią. Filip z dnia na dzień mierzy się z żałobą, nową rolą ojca i koniecznością całkowitego przewartościowania swojego życia. Perełka od HBO Max, która nie stroni i od trudnych emocji, i od trudnych tematów, zdobyła główną nagrodę na prestiżowym festiwalu Series Mania. Dostępne są już wszystkie odcinki.
3. Ted Lasso (2022-)
Jeden z najbardziej pokrzepiających seriali ostatnich lat 5 sierpnia wraca z czwartym sezonem. To idealny moment, żeby nadrobić / przypomnieć sobie poprzednie odcinki. Ted Lasso (Jason Sudeikis), trener futbolu amerykańskiego, który o piłce nożnej początkowo nie wie praktycznie nic, trafia do Anglii, gdzie obejmuje drużynę AFC Richmond. Szybko okazuje się jednak, że jego największym talentem wcale nie jest znajomość sportu, ale ludzi. Zabawny, ciepły, sympatyczny i mądry "Ted Lasso" potrafi poprawić humor jak mało który serial, a przy tym nie boi się mówić o samotności, zdrowiu psychicznym czy życiowych porażkach. Idealny comfort show na weekend.
4. Wywiad z wampirem (2022-)
Wampiry, toksyczna miłość i dużo krwi, czyli znakomita reinterpretacja kultowej powieści Anne Rice. Louis de Pointe du Lac (Jacob Anderson) opowiada dziennikarzowi historię swojego długiego życia, a przede wszystkim burzliwego związku z charyzmatycznym i niebezpiecznym Lestatem de Lioncourt (Sam Reid). "Wywiad z wampirem" jest mroczny, zmysłowy, romantyczny i momentami naprawdę brutalny, a Jacob Anderson i Sam Reid mają między sobą kosmiczną chemię. Wychwalany pod niebiosa trzeci sezon, "Wampir Lestat", nie jest jeszcze dostępny w streamingu, ale można nadrobić poprzednie dwa.
5. Olive Kitteridge (2014)
Olive Kitteridge (Frances McDormand) jest nauczycielką matematyki w małym miasteczku w stanie Maine. Bywa szorstka, cyniczna i trudna do polubienia, ale pod tą skorupą kryje się znacznie więcej. Czteroodcinkowy serial na podstawie powieści Elizabeth Strout opowiada o małżeństwie, starzeniu się, depresji, samotności i zwyczajnym życiu, które potrafi boleć bardziej niż niejeden wielki dramat.

4 filmy na weekend
Wolisz filmy niż seriale? Mamy też coś dla ciebie.
1. Spider-Man: Całkiem nowy dzień (2026)
Czwarty "Spider-Man" z Tomem Hollandem w MCU. Peter Parker (Tom Holland) żyje zupełnie sam. Ciocia May nie żyje, a zaklęcie Doktora Strange'a sprawiło, że świat zapomniał o jego istnieniu. Jego ukochana MJ (Zendaya) i najlepszy przyjaciel Ned (Jacob Batalon) nie mają pojęcia, kim jest. Cztery lata później Spider-Man chroni Nowy Jork na pełny etat. Na jego drodze staje jednak nowy wróg, pajęcze moce zaczynają wymykać się spod kontroli, a samotność coraz bardziej daje o sobie znać. "Całkiem nowy dzień" to powrót przyziemnego Pajączka z sąsiedztwa – bez multiwersum i kosmosu, za to z wartką akcją i emocjami, w tym tymi trudnymi.
2. Diabeł ubiera się u Prady 2 (2026)
Sequel kultowego "Diabeł ubiera się u Prady" z 2006 roku. Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Blunt, Stanley Tucci powracają, a przyszłość magazyn "Runway" stoi pod znakiem zapytania. Andy Sachs postanowi go uratować. Fani sceptycznie podchodzili do kontynuacji kręconej po 20 latach, ale wyszedł z tego bardzo przyjemny film, który zgrabnie połączył nostalgię z garścią trafnych spostrzeżeń na temat współczesnych mediów i zjawiskową modą. W kinach zarobił prawie 691 milionów dolarów.
3. Bez wyjścia (2025)
Połączenie czarnej komedii i thrillera z Korei Południowej, które pokazuje, do czego może doprowadzić desperacka walka o pracę. Man-su wiedzie spokojne życie z żoną i dwójką dzieci, dopóki po 25 latach pracy w branży papierniczej nagle nie zostaje zwolniony. Kiedy kolejne miesiące poszukiwań nowego zajęcia nie przynoszą rezultatów, mężczyzna postanawia pozbyć się konkurentów do wymarzonego stanowiska. "Bez wyjścia" w reżyserii Park Chan-wooka ("Oldboy") to absurdalna, brutalna i zabawna satyra na korporacyjny wyścig szczurów, kapitalizm i presję sukcesu. W roli głównej znakomity Lee Byung-hun ze "Squid Game".
4. Portret kobiety w ogniu (2019)
Jeden z najpiękniejszych filmów o miłości XXI wieku. Francja, XVIII wiek. Malarka Marianne (Noémie Merlant) przyjeżdża na odległą wyspę, żeby w tajemnicy namalować portret Héloïse (Adèle Haenel), młodej arystokratki przeznaczonej do małżeństwa z mężczyzną, którego nigdy nie widziała. Kobiety stopniowo się do siebie zbliżają, a z ukradkowych spojrzeń i wspólnie spędzonych chwil rodzi się uczucie, które od początku ma datę ważności. "Portret kobiety w ogniu" Céline Sciammy jest intymny, zmysłowy i rozdzierająco melancholijny.

Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
2 gry na weekend
W weekend wolicie poświęcić się graniu? Służymy podpowiedzią.
1. Assassin's Creed Black Flag Resynced (2026)
Edward Kenway znowu wypływa na Karaiby. "Assassin's Creed Black Flag Resynced" to znakomity remake jednej z najbardziej lubianych odsłon serii Ubisoftu, która łączy asasynów z piratami, eksploracją otwartego świata i efektownymi bitwami morskimi. Twórcy odświeżyli oprawę i rozgrywkę, ale zachowali ducha oryginału, a do tego dorzucili nową zawartość. Jeśli tęskniliście za czasami, gdy "Assassin's Creed" pozwalał zostać piratem, weekend macie z głowy.
2. Banishers: Ghosts of New Eden (2024)
RPG dla tych, którzy lubią, gdy w przerwie między walką z potworami gra łamie im jeszcze serce. Jest rok 1695, a Antea Duarte i Red mac Raith są parą oraz łowcami duchów, którzy chronią żywych przed zjawami. Wszystko komplikuje się, gdy Antea ginie i sama staje się duchem. Od tej chwili Red musi zdecydować, jak daleko jest gotów się posunąć, żeby odzyskać ukochaną. "Banishers: Ghosts of New Eden" łączy nadprzyrodzoną przygodę z piękną historią miłosną, zabawą w egzorcystę, poruszającymi ludzkimi historiami i trudnymi wyborami. Za grę odpowiada DON'T NOD, czyli studio od "Life is Strange", więc emocjonalne cierpienie dostajemy właściwie w pakiecie.

1 album na weekend
Przygotowałyśmy też coś dla melomanów.
Carrie & Lowell, Sufjan Stevens (2015)
Amerykański artysta Sufjan Stevens nagrał "Carrie & Lowell" po śmierci swojej matki Carrie, z którą przez większość życia miał skomplikowaną relację. Na tle oszczędnych, delikatnych indie-folkowych aranżacji śpiewa o żałobie, dzieciństwie, rodzinie (w tym o swoim ojczymie Lowellu) i próbie pogodzenia się ze stratą. To płyta kameralna, intymna i boleśnie osobista, ale jednocześnie przepiękna. Najlepiej słuchać jej od początku do końca, najlepiej wtedy, gdy nikt wam nie przeszkadza w płakaniu.
1 książka na weekend
Weekend wolisz spędzić na czytaniu? Mamy dla ciebie książkową propozycję nie do odrzucenia.
Mój Giovanni, James Baldwin (1956)
Wydana w Polsce w 1991 roku klasyka literatury queerowej i jedna z tych książek, po których człowiek nie może się pozbierać. David, młody Amerykanin mieszkający w Paryżu, poznaje włoskiego barmana Giovanniego i wdaje się z nim w intensywny romans. Problem w tym, że nie potrafi zaakceptować ani własnych uczuć, ani tego, co oznaczają dla jego starannie zaplanowanego życia. James Baldwin pisze o miłości, pożądaniu, wstydzie, samotności i zinternalizowanej homofobii bez sentymentalizmu, za to z brutalną szczerością. "Mój Giovanni" ma już 70 lat, ale wciąż uderza prosto w serce.




